Broń palna jest łatwo dostępna

Rozmawiając o broni palnej z ludźmi spoza środowiska strzeleckiego szybko dociera się do licznych barier w komunikacji. Broń jest straszna, zła, niebezpieczna. Broń jest dla oszołomów. Broń jest na wojnę. To wszystko słyszymy — dzięki Bogu coraz rzadziej — na co dzień i z tym walczymy, co idzie nam coraz lepiej.

Jest też kolejny problem, który zauważyłem niedawno. „Pozwolenie mają tylko znajomi komendanta”. „Broń dostaniesz, jak Cię napadną 5 razy”. „Polacy są rozbrojeni przez polityków”. Ludzie, którzy do broni palnej mają stosunek pozytywnie-obojętny (zatem są otwarci na argumenty i da się ich zachęcić do spróbowania strzelectwa) uważają, że wyrobienie pozwolenia to jest droga przez mękę, dostępna tylko dla wybranych, długa i kosztowna.

Biorąc pod uwagę obowiązujące w przeszłości prawo, nic dziwnego że takie opinie są powszechne. Tak było. Po zmianie tego prawa w 2011 roku, po zlikwidowaniu w wielu miejscach uznaniowości sytuacja jest już inna.
Ludzie, którzy posiadają pozwolenia często narzekają i na to nowe prawo, a zwłaszcza jego wykonywanie. Lista niedociągnięć jest długa i jest co poprawiać. Są też ciągle przypadki, gdy dalej dostęp dla zwykłego obywatela jest zamknięty (pozwolenie na broń w celu obrony osobistej).
Warto jednak byłoby się zastanowić, czy rzeczywiście wyrobienie pozwolenia na broń palną jest trudne.

Otóż, ja twierdzę że nie jest. Twierdzę, że pozwolenie na broń palną jest dostępne dla każdego praworządnego obywatela. Spełnienie podstawowych wymogów, które spełnia 50-80% społeczeństwa (szacunki własne) gwarantuje pozytywną decyzję. Uzyskanie pozwolenia na broń palną jest łatwiejsze niż uzyskanie Prawa Jazdy, jest w zasięgu portfela większości Polaków (2 000 zł) i trwa od 3 do 6 miesięcy.
Broń palna jest łatwiej dostępna niż wiele świadczeń zdrowotnych. Uzyskasz ją szybciej niż tomograf, niż endoprotezę, niż operację na zaćmę, niż turnus w sanatorium. A już na pewno kosztuje mniej niż składki na NFZ opłacane przez 25 lat!
Szybciej (wielokrotnie szybciej!) skompletujesz dokumenty do pozwolenia na broń niż do pozwolenia na budowę.
Mniej wydasz na kurs, egzamin i badania lekarskie niż tygodniowy urlop w Egipcie.

Może czas wyjść z inną informacją do tych, których da się zainteresować i zachęcić. Nie tylko „broń nie jest zła, nie bój się”, ale raczej „i TY możesz mieć broń”, „to łatwe, zobacz”.

Każdy praworządny, dorosły i zdrowy psychicznie obywatel Polski może uzyskać broń palną. Pistolet, karabin i strzelbę. Jest to łatwe, wszystkie kroki są proste, trwa to krótko i kosztuje niewiele. Powtarzajmy im to, aż w końcu uwierzą i może dołączą do nas.

3 thoughts on “Broń palna jest łatwo dostępna

    1. AvatarA.

      Poniżej fragment ROZPORZĄDZENIA MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH z dnia 26 sierpnia 2014 r. w sprawie przechowywania, noszenia oraz ewidencjonowania broni i amunicji Na podstawie art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2012 r. poz. 576, z 2013 r. poz. 829 oraz z 2014 r. poz. 295) (Gdy piszę te słowa to obowiązuje. Ale gdy czytasz to sprawdź czy to na pewno aktualne).
      Cyt.:
      § 8. 1. Broń palną nosi się w kaburach lub futerałach.
      2. Broń palną przeznaczoną do ochrony osobistej nosi się w sposób jak najmniej widoczny, w kaburze przylegającej do ciała.
      3. Broń palną nieprzeznaczoną do ochrony osobistej, o ile jest to możliwe, ze względu na jej ilość i wielkość, nosi się w sposób określony w ust. 2.
      4. Broń palną przeznaczoną do celów łowieckich w obwodach łowieckich nosi się w czasie polowania w sposób okreś­lony w przepisach wydanych na podstawie art. 43 ust. 3 ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (Dz. U. z 2013 r. poz. 1226, z późn. zm3)).
      Koniec cytatu.

      Natomiast w Uobia mamy takie zastrzeżenia:

      Cyt.:
      Art. 10.
      7. Właściwy organ Policji może w pozwoleniu na broń ograniczyć lub wykluczyć możliwość jej noszenia, co potwierdza się w legitymacji posiadacza broni.
      8. Zabrania się noszenia broni posiadanej na podstawie pozwolenia do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych bez zgody właściwego organu Policji.
      9. W rozumieniu ustawy noszenie broni oznacza każdy sposób przemieszczania załadowanej broni przez osobę posiadającą broń.
      Koniec cytatu.

      Zatem broń sportową nosimy tak jak tą do obrony osobistej. Rozporządzenie wyraźnie tak dyktuje, a w ustawie nie ma zastrzeżenia (kolekcjonerska niestety zastrzeżona razem z pamiątkową).

      To teraz pytania: Czy jest gdzieś zabronione kolekcjonerowi przemieszczanie pełnego magazynka? Pasującego oczywiście do rozładowanej broni, którą też akurat przemieszcza. Magazynek nie jest istotną częścią broni – nie jest bronią. Amunicję można przemieszczać. Więc czemu nie w magazynku? No i rozładowaną broń kolekcjonerską też można przemieszczać. Rozłożenie masy na dwie strony ciała może być nawet zdrowsze dla kręgosłupa. A jeśli chodzi o sportową i tłumaczenie, że jedzie się na zawody… Skąd taki pomysł? Z życia pewnie. Zapewne nie takie rzeczy czasem trzeba opowiadać gdy spotka się takiego policjanta, który akurat niestety nie ma pojęcia o przepisach, a czuje nieprzepartą potrzebę stanowienia prawa na miejscu. Czasem żart rozładuje atmosferę, czasem pogorszy, ale rzeczywiście kłótnia nigdy nie poprawia. Najlepiej takiemu szczerze polecić „Braterstwo” i namówić na zdobywanie pozwolenia na własną broń.

  1. AvatarGrzegorz

    Dla mnie największym problemem prawnym w posiadaniu broni jest fakt, że trzeba deklarować „cel posiadania broni” sportowa, łowiecka, kolekcjonerska, do obrony osobistej. Każde z tych pozwoleń ma pewne ograniczenia. W odniesieniu do obrony ludności cywilnej przed zagrożeniami typu ataki terrorystyczne najlepiej dopasowane jest pozwolenie na broń w celach ochrony osobistej ze względu na możliwość noszenia broni przy sobie, jednak to pozwolenie według mnie jest najtrudniejsze do uzyskania. Posiadając pozwolenie innej kategorii można przenosić broń tylko w odpowiednich futerałach/pokrowcach i to tylko do i z strzelnicy co praktycznie wyklucza ich użycie w obronie społeczeństwa. Zgadzam się, że pozwolenie na broń to nie jest jakiś tam mit i każdy (zdrowy na umyśle) może takowe zdobyć przy odrobinie chęci. Dodam, że nie ma nic lepszego dla Narodu, Społeczeństwa niż praworządny obywatel zdolny (posiadający broń i przeszkolony w jej użyciu) do obrony siebie, swoich bliskich i Państwa nie można „ślepo” wierzyć w Policje i Wojsko bo ilu mamy obywateli a ilu mundurowych po prostu nie są w stanie wszystkich i wszędzie obronić. Jednak na drodze stoją dość toporne i często durnowate przepisy które powinny zostać bardziej dopasowane do aktualnej sytuacji w Europie oraz w szczególności w Polsce konieczna jest zmiana postrzegania broni przez społeczeństwo.

Dodaj komentarz