Prawo do broni w konstytucji

Home Forums Ogólne Prawo do broni w konstytucji

This topic contains 31 replies, has 19 voices, and was last updated by Avatar Bartek78 1 week, 5 days ago.

Viewing 30 posts - 1 through 30 (of 32 total)
  • Author
    Posts
  • #16391
    Avatar
    DosiaApriori
    Participant
    PRIV

    Powstaje projekt stworzenia organizacji skupiającej stowarzyszenia/kluby strzeleckie (członkami mogą być tylko i wyłącznie osoby prawne) w celu lobbowania wpisania do konstytucji prawa do broni i prawa do obrony.
    Forma organizacji taka aby zgromadzić jak najwięcej członków a tym samym reprezentować najliczniejszą grupę ludzi.
    (ROMB ma tylko 5,5tyś członków, a to największa taka organizacja z tego co wiem. Do tego jego polityka/wizja nie wszystkim odpowiada, lecz wszystkim odpowiada wpisanie do konstytucji prawa do broni.)
    Osoba organizująca, Andrzej Turczyn. Z tego co wiem to władze/cele-sposób działania ma być całkowicie niezależny od ROMB.
    Linki
    http://trybun.org.pl/2017/06/15/oglaszam-konkurs-na-nazwe/
    http://trybun.org.pl/2017/06/26/prezydent-o-tworzeniu-nowej-konstytucji-bede-dyskutowal-z-reprezentatywnymi-grupami-spolecznymi-ze-stowarzyszeniami/

    Co o tym sądzicie? Będziecie zachęcać swoje kluby/stowarzyszenia do członkostwa? Ja na ten moment jestem za.

    • This topic was modified 3 weeks, 6 days ago by Avatar DosiaApriori.
    #16406
    Avatar
    KS Amator
    Keymaster
    PRIV

    No pewnie, jest 21 tys strzelców sportowych w 38 mln narodzie, więc NAJWYŻSZA pora na wpis do konstytucji.
    Środowisko nie ma nawet siły zorganizować marsz na kilkaset osób w Warszawie, za to na pewno nowelizacja konstytucji się uda.

    Organizacja jest potrzebna i pomoc jest potrzebna, ale najważniejsza jest popularyzacja i poszerzanie naszego hobby. Jak nas będzie 1 mln (obecnie łącznie jest około 200 tys), to wtedy jest szansa na lepszą UoBiA. O konstytucji raczej bym zapomniał w ciągu najbliższych 20 lat.

    Zresztą, po co nam zapis w konstytucji, skoro ludzie NIE CHCĄ posiadać broni? Nikt za tym nie będzie lobbował, nikt nie zapłaci za kampanie informacyjne.

    Turczyn jest aktywny i działa — i to jest super, ale niektóre jego projekty to działalność raczej polityczna. Trzeba brać to pod uwagę.

    #16409
    Avatar
    McMonster
    Participant
    PRIV

    Nie, po prostu jest idealistą. Niekiedy tak wysoko buja w obłokach, że traci kontakt z gruntem.

    #16411
    Avatar
    Drops
    Participant
    PRIV

    Bardzo ładnie ujęte :D

    #16412
    Avatar
    NitroWeb
    Participant
    PRIV

    Sukcesem będzie przepchnięcie nowej UOBiA, a w konsekwencji więcej osób z pozwoleniem na broń. Czy podstawowym, czy rozszerzonym już nie istotne, bo będzie realna szansa zwiększenia środowiska strzeleckiego, więcej potencjalnych głosów wyborczych i siła do petycji, wniosków, etc.
    Dodatkowo napędzi to rynek, zarówno dostępu do broni (sklepów) ale i infrastruktury (strzelnice), bo więcej osób zobaczy potencjał inwestycji w tę branżę. Przynajmniej taką mam nadzieję (na więcej strzelnic we Wrocławiu)…

    #16415
    Avatar
    DosiaApriori
    Participant
    PRIV

    Odnośnie Pana Turczyna to tak jest idealistą i buja w obłokach. Zbiera kapitał polityczny owszem, do kiedy w mojej ocenie działa dobrze to go nie krytykuje.
    Jednak uważam że w inicjatywom pro-broń trzeba pomagać bo bez tego to nadal będziemy się kisić we własnym bagienku. A jakby powstała jakaś organizacja która mogła by pośrednio reprezentować 50-100tyś strzelców w polsce na ten moment miała by większe szanse lobbowania niż kilka organizacji z pięcioma członkami na krzyż. Organizacja zrzeszającą większość klubów strzeleckich, kół łowieckich, stowarzyszeń kolekcjonerskich może i wygląda na utopię ale wg mnie warto spróbować chociażby po to aby można powiedzieć że w Polsce to się jednak nie da. (wg mnie to się uda na 20%).

    A jakby nie patrząc brakuje w polsce jakiejś solidnej organizacji reprezentującej strzelców.

    #16416
    Avatar
    Drops
    Participant
    PRIV

    a w konsekwencji więcej osób z pozwoleniem na broń

    wątpie… już teraz wcale nie jest trudno uzyskać pozwolenie na broń i ten kto chce ten ma

    Dodatkowo napędzi to rynek, zarówno dostępu do broni (sklepów)

    Gorzej jak nie napędzi i zrobi się monopol

    infrastruktury (strzelnice), bo więcej osób zobaczy potencjał inwestycji w tę branżę

    Inwestycja oznacza też zwrot, a to prowadzi do komercji, a to do „wysokich” cen, na które średnio co 2 dni ktoś narzeka

    Generalnie z pomysłami A.T. byłbym ostrożny…

    #16417
    Avatar
    kuchart
    Participant
    PRIV

    Też jestem za takim stowarzyszeniem czy też projektem ,tylko …. pan Turczyn to już nie koniecznie. Ma problem z komunikacją z tzw. dołami . Jego ROMB jest „potrzebny” gdyż nic innego nie istnieje. Osobiście zapisałem się do ROMB-u i do dnia dzisiejszego nie mam pojęcia czy jestem w tej organizacji czy też nie.Brak odzewu z Ich strony. I teraz chce zebrać „wszystkie” organizacje i działać. Bez sprawnej administracji nierealne. Powstanie w naszym środowisku jeszcze większy bałagan niż jest teraz. Jedynym gwarantem sprawnego działania będzie powołanie takiego projektu przez ludzi podobnych do założycieli Braterstwa. To nie wazeliniarstwo czy jak to się pisze. Ludzi którzy nie bawią się w projekty polityczne . Kto za łapka zielona w górę , przeciw łapka czerwona w dół.

    #16418
    Avatar
    Draco
    Participant
    PRIV

    Coś mi to pachnie, że skończy się to tak jak NRA. Wiele szumu, wiele krzyku, a nic nie uzyska się i tylko straci zaufanie. Powinno się zacząć od pokazania zwykłemu Kowalskiemu w wieku powyżej 35 lat, że broń jest nie tylko dla policji. Bo większość uważa strzelców i posiadaczy broni za jakich Rambo-idiotów, którzy będą strzelać do ludzi na ulicy. Zmienić nie konstytucję, a program szkolny, żeby uczyć dzieci bezpieczeństwa i obsługi broni. A dzieci to później mogą przekazać rodzicom.
    Bo na sytuację odwrotną bym nie liczył.

    #16419
    Avatar
    Grippen
    Participant
    PRIV

    Również jestem zdania, że powinno się zaczynać od „pracy przy gruncie” a nie od razu z motyką na słońce się porywać. Systematycznie powiększać liczbę strzelców, pracować w szkołach, z młodymi ludźmi, „starych” przekonywać, edukować, pokazywać, rozmawiać…
    Uważam że osoba Turczyna mimo że próbuje coś robić to czasami swoimi politycznymi wycieczkami personalnymi niezbyt przysługuje się sprawie…
    Poza tym jest już Firearms United… czy potrzebne nam następne stowarzyszenie, charytatywne zbiórki pieniędzy na mgliste cele, kolejne zarządy. W ten sposób to bagienko robi się coraz bardziej wciągające…

    #16420
    Avatar
    McMonster
    Participant
    PRIV

    Nie zgadzam się, podział „obowiązków” w organizacjach jest niezły. FU działa na poziomie europejskim i robi co może, chociaż może niewiele. ROMB lobbuje na poziomie władz państwowych. Reszta organizacji działa na samym dole pokazując ludziom, jak wygląda broń.

    #16421
    Avatar
    A7x
    Participant
    PRIV

    Tylko te pomysły ROMB-u i Turczyna niekoniecznie są trafne.
    Przy całym szacunku dla tego projektu UOBiA, lepiej, żeby to nie przeszło z mojego punktu widzenia.
    Za dużo tak niepotrzebnych kombinacji- nie wiem po co i na co.
    A wprowadzenie tego egzaminu co 5 lat przy noszeniu broni, to już kogoś mocno poniosło.

    Teraz może różowo nie jest, ale przynajmniej stabilnie- jeżeli ktoś chce mieć broń, to ją ma.
    Lepiej taki projekt napisać na spokojnie i z głową, zamiast na wariata i na kolanie.

    #16424
    Avatar
    smarekxy
    Participant
    PRIV

    Moim skromnym zdaniem ROMB miał potencjał, zeby zrzeszyć sporą część ludzi, żeby coś wspólnie zdziałać. Ale go stracił, bo założyciel, Prezes i Trybun widzi w tym możliwość wzbogacenia się (vide wpisowe i składka roczna), co może samo w sobie nie jest złe (bo jak ma jakiś pomysł na działalność zarobkową, to czemu nie?), ale w zamian tak naprawdę nie dostajemy prawie nic. Bo ani to konieczne do pozwolenia na broń, ani nie daje nic, jak już mamy pozwolenie – no bo np. wzory pism sobie można samemu znaleźć na necie, a jak ktoś potrzebuje pomocy prawnej, to raczej woli zapłacić radcy prawnemu, niż komuś przez neta. Przynajmniej ja bym wolał. Poza pomysłami samego Trybuna (jakie są, takie są, lepsze lub gorsze, ale w sprawie strzelectwa) to do ROMBU i jego działalności ZRAŻA nastawienie Turczyna – bo jak ktoś skrytykuje taki czy inny pomysł, to od razu/z buta dostaje bana na FB i wypad z grupy, a do tego przypna łatkę „szodnika strzelectwa, który nic nie robi, tylko krytykuje”. No ja przepraszam, ale co – to on nieomylny jest??? Dla mnie to raczej zagrania czysto komunistyczne – jak nie jesteś z nami, to musisz być przeciwko!
    A w ogóle w jego (A.T.) działalności widzę ustawianie i zdobywanie… przyszłego elektoratu wyborczego.

    Natomiast, co do wspólnego stowarzyszenia – a na co tworzyć kolejne stowarzyszenie, skoro mamy już chyba kilkadziesiąt, jak nie kilkaset ww kraju? A może zamiast tego spróbować rozbujać działalność FU na terenie Polski (mniej za granicami), stworzyć oddziały terenowe/wojewódzkie, które zrzeszałyby ludzi posiadających już pozwolenie (dobrowolnie) albo całe stowarzyszenia, ale członkowie mieliby obowiązek brać udział w zjazdach, albo chociaż ustosunkowywać się o pewnych pomysłów poprzez pisma, jeśli nie mogą być osobiście?

    Na koniec – ja, podobnie jak KS Amator, jestem zwolennikiem poszerzania wiedzy wśród zwykłych ludzi. Każdemu, kto mnie spyta o to, po co mi pozwolenie, tłumaczę – że to świetne spędzanie wolnego czasu, nawet rodzinnie, że to część naszej kultury i tradycji, jako Polaków, na końcu – że to zawsze element bezpieczeńśtwa w domu (nie zaczynam jak AT od tego, że „MAMY PRAWO BORNIĆ ŻYCIA I RODZINY OD NIEHYBNEJ ŚMIERCI!!!”, bo to bardziej zraża ludzi, niż pomaga). Tłumaczę, co trzeba zrobić, jakie warunki spełnić, żeby dostać pozwolenie. Może potrzeba otworzyć nowe strzelnice, skoro przepisy są tak mało restrykcyjne, że łatwiej o strzelnicę, niż o np budowę garażu na własnej działce? Chyba od tego trzeba zacząć, a nie od zrzeszania ludzi, którzy stanowią ułąmek procenta całego narodu…

    #16440
    Avatar
    A7x
    Participant
    PRIV

    Dlatego ja do ROMB-u mam bardzo zachowawcze nastawienie.
    Kiedyś coś tam napisałem, nie była to jakaś wielka krytyka, bardziej uwaga- dostałem odpowiedź od Turczyna, że jak mi nie pasuje, to droga wolna.
    Trudno się dyskutuje z człowiekiem, który kreuje się na nieomylnego, o jedynie słusznych poglądach.

    W Polsce z pewnością potrzebne jest stowarzyszenie, które by wszystkich zjednoczyło i dało jeden wspólny głos, który byłby zauważony, zamiast jakieś mini stowarzyszenia na poziomie lokalnym.
    Ale ciężko jest coś takiego zrealizować, bo nigdy nie jest tak, że dogodzi się wszystkim

    #16449
    Avatar
    SebastianK
    Participant
    PRIV

    Wiecie na czym głównie polega problem w Polsce z dostępem do broni ?
    Uwaga odkrywam amerykę:

    – mało ludzi na to stać.

    Dziękuję….

    Panowie – wydanie kilka tysięcy złotych (nie ważne jaką drogą czy sportową czy kolekcjonerską czy myśliwską) – których „nie da się się wziąć na raty” jest wydatkiem poza większość Polskich rodzin.
    Niech się zepsuje lodówka , albo powazniejsza awaria w samochodzie.. i już jest problem…

    A ci których na to stać , nie mają czasu na pierdoły bo zarabiają pieniądze.

    W Polsce MAMY POWSZECHNY DOSTĘP DO BRONI PALNEJ…
    I co ? Kto kupi dobrego remika za 1500zł ? Oprócz faktycznych hobbistów ?

    Można w ustawie zasadniczej zapisać „Każdy dorosły obywatel rzeczypospolitej ma prawo do posiadania broni”

    I co z tego ? jak nie każdy ma luźne 1000zł zeby sobie kupić broń…

    Niestety…

    W UBOIA brakuje tylko kilku zapisów:
    – Posiadanie broni palnej o kalibrze poniżej 6mm NIE WYMAGA ZEZWOLENIA (flobberty, 22.lr)
    Jako że można posiadać cal.44 czarnoprochową to co to za różnica że ktoś ma flobertkę ?

    – ważną przyczyną posiadania broni jest „cel rekreacyjny” – (oczywiście spełniając pozostałe warunki – badania, egzamin , etc.)

    – ORGAN WYDAJĄCY WYDAJE BROŃ OSOBOM SPEŁNIAJĄCYM PONIŻSZE KRYTERIA:
    Wszystkie z obowiązującej ubojki z wyjątkiem udawania sportowca, kolekcjonera, myśliwego…..
    Czyli, zdrowy psychicznie, dobra opinia w miejscu zamieszkania, zdrowy fizycznie (pomijajac osoby niepelnosprawne w zakresie ktory nie dyskwalifikuje korzystania z broni palnej), zdał egzamin państwowy i ukończył kurs (coś na wzór prawa jazdy – testy z teorii, potem praktyka na strzelicy)

    Momentalnie się w kraju poprawi… powstaną szkoły strzelectwa – kurs 1000zł, egzamin 200zł.
    Wydanie dokumentu stwierdzającego uprawnienia do posiadania broni – i koniec….

    A i tak i tak – posiadaczy broni palnej nie przybędzie.. bo to „fanaberia” na którą stać niewielką garstkę.

    • This reply was modified 3 weeks, 5 days ago by Avatar SebastianK.
    #16451
    Avatar
    SebastianK
    Participant
    PRIV

    Np, lokalna strzelnica wpadła na pomysł aby uzyskać licencję klubu sportowego w pełnym zakresie… w celu propagowania strzelectwa, przyciągnięcia nowych ludzi, zaszczepienia wśród młodzieży bakcyla do broni….
    I co ?

    1000zł wpisowe…
    600zł składki rocznej…
    Benefitów z tego tytułu żadnych…. ot jesteś w klubie.. i kosztuje to więcej niż może się wydawac.

    następna organizacja KS Kasztelan

    Znowu: wpisowe 1000zł
    Składka roczna 360zł…

    Ale nie.. propagujemy strzelctwo wśród młodzieży….

    szlag mnie trafia….

    1600zł… za co ?

    Jakby zrobili 100zł wpisowego i 200zł składki rocznej…
    Zarobiliby 100 razy tyle.. ale po co hermetyczne „elytarne” środowisko ma nasiąkać ludźmi z zewnątrz ?

    Dziękuję prezesowi KS Amator za takie podejście i po fali osobistego wkurwienia i zażenowania lokalnym środowiskiem mam ochotę utworzyć WŁASNY KLUB SPORTOWY, z równie normalnymi zasadami co w Amatorze.

    • This reply was modified 3 weeks, 5 days ago by Avatar SebastianK.
    #16472
    Avatar
    bocian_
    Participant
    PRIV

    Dokładnie! W moim klubie jeszcze w ubiegłym roku było 250 wpisowego i 250 składki rocznej. W tym roku już jest 500 wpisowego i 300 składki rocznej. Do tej pory w tej opłacie były 4 godziny/m-c korzystania ze strzelnicy. Niestety, od niedawna nawet członkowie klubu za każdy trening muszą zapłacić dodatkowo 20 zł. Wszystko zmierza więc dokładnie w tym kierunku – tworzenia „elyty”, którą na to stać lub mają „układy” we władzach klubu. Z popularyzacją strzelectwa w środowisku lokalnym, a zwłaszcza wśród młodzieży (statut) ma to niewiele wspólnego:(

    #16524
    Avatar
    SebastianK
    Participant
    PRIV

    Dlatego trzeba Panowie Bracia przeciw „kurestwu i upadkowi zasad”
    Jeżeli na podkarpaciu znajdzie się 7 sprawiedliwych… to wezmę na garba wszystkie formalności…
    Bo klubów u nas ci dostatek… ale widocznie Panowie czują się „ELYTARNI” i „skoro ja wydałem ileśtam sto pieniędzy” to ty też musisz…

    Otóż nie…

    I dlatego mnie to wkurza.. że przedewszystkim trzeba to traktować jak hobby…

    #16538
    Avatar
    smarekxy
    Participant
    PRIV

    @SebastianK, zobacz mój post w poprzednim wątku.
    Mnie to też wkurza i też uważam, że coś z tym trzeba zrobić. Jeśli nie będzie to wymagało zbyt wiele czasu w ciągu miesiąca, to masz we mnie wsparcie.

    #16540
    Avatar
    Drops
    Participant
    PRIV

    Trochę przekombinowane i nie potrzebne (moim zdaniem). Klub sportowy z licencją mamy (KS Amator), na zawody można jeździć wszędzie tam gdzie są i nikt łaski nie robi (chyba). Pozostaje problem treningów – czyli własnej strzelnicy, do której założenia właściwie trzeba posiadać teren

    Przynajmniej takie wyciągam wnioski

    #16541
    Avatar
    smarekxy
    Participant
    PRIV

    @Drops – właśnie o tym pisałem, tylko w osobnym temacie. Bo w dwóch tematach zrobił się ten sam wątek ;)

    #16545
    Avatar
    Haggar
    Participant
    PRIV

    @ Drops – problem jest dopóki ktoś (jak ja) niby ma już patent i licencje i może startować w zawodach, ale nie ma jeszcze własnej broni.
    Wtedy na zawody możesz niby jechać gdzie chcesz, ale z czym? Bo zawodów na których organizator udostępnia broń jest raczej niewiele (przynajmniej w mojej okolicy). Do korespondencyjnych też musi być ktoś z pozwoleniem i bronią.
    Tak więc jestem trochę jak ten pies na smyczy – mogę jechać praktycznie tylko tam, gdzie zechce się wybrać mój macierzysty klub (choć patrząc na te ceny które piszecie wyżej, to bywają bardzo wyrodne „mamusie”, to ja już na swój klub nie będę narzekał ;).

    A co do kosztów – fakt, że różne kluby, stowarzyszenia, strzelnice itd. przeginają z cenami, ale też nie oszukujmy się – strzelectwo to nigdy nie będzie tanie hobby. Zresztą jak patrzę na moich kumpli wędkarzy, żeglarzy itp. to oni też niezłą kasę pakują w swoje hobby, więc co kto lubi.

    #16550
    Avatar
    SebastianK
    Participant
    PRIV

    Wedkarze pakują w sprzęt a nie w „polski związek wędkarstwa”

    1000zł wpisowego ? Za co ?
    W LOK Przemyśl Wpisowe i składka roczna były przeliczane na amunicję (tzn 75% składki i wpisowego można było odebrać w amunicji na strzelnicy i wystrzelać – wtedy jest ok)

    #16563
    Avatar
    smarekxy
    Participant
    PRIV

    Też jestem podobnego zdania, że wpisowe i ew składka powinny być na znośnym poziomie, a nie w granicach nowego pistoletu compact. Tym bardziej, że zainteresowanemu nic to nie daje. Jestem jak najbardziej za tym, że płaci się za np. tor/oś, amunicję, amortyzację broni i tyle. Jeśli oczywiście mówimy o rozwoju strzelectwa, a nie o wyciąganiu do cna garstki napaleńców (którzy i tak zapłacą, bo w okolicy nie ma innej strzelnicy) i olewaniu reszty ludzi.
    Co do tego, że to drogie hobby – tak, to racja. Ale sam widziałem ludzi koło 25 roku życia, którzy co tydzień chodzili na strzelnicę – i było ich stać na wpisowe, składkę, amunicję itp, tylko osoba Wielkiego Prezesa Klubu nie pozwalała im podchodzić do stanowiska (bo są inni chętni, czytaj: bardziej dziani) i musieli czekać, czasem godzinę, żeby cokolwiek strzelić. Choćby za 60zł. I czekali. Takich osób było ok 10 co tydzień w małym mieście.

    #16577
    Avatar
    yodas
    Participant
    PRIV

    Gdyby w Polsce choć częściowo zliberalizowano dostęp do broni z pominięciem PZSS z pominięciem klubów strzeleckich stowarzyszeń było by super, ceny broni spadły by na pewno szaf i innych akcesoiów. Poza tym pozwolenia powinien wydawać Starosta Powiatowy na podstawie ukończonego kursu coś w rodzaju patentu i badań psychiatrycznych. To w zasadzie wszystko. To co jest dziś to kpina i działania zaporowe w celu zniechęcenia przeciwnika do posiadania broni.
    Czechom brakuje już tylko głosowania w senacie w sprawie wpisu do konstytucji o prawie do posiadania broni i prawie do obrony. Można?

    • This reply was modified 3 weeks, 3 days ago by Avatar yodas.
    • This reply was modified 3 weeks, 3 days ago by Avatar yodas.
    #16598
    Avatar
    smarekxy
    Participant
    PRIV

    @yodas – i tak jest lepiej, niż było na początku drugiego tysiąclecia, bo zlikwidowano uznaniowość Policji w tym zakresie. No i nie musisz należeć do PZSS, żeby mieć pozwolenie, wystarczy stowarzyszenie kolekcjonerskie, a te są prawie za darmo (a nawet znam jedno za free) no i nie musisz mieć żadnego stażu, a zaświadczenie możesz odebrać na następny dzień i złożyć z wnioskiem o egzamin.

    ALE, jak się przekonałem na własnej skórze (wraz z SebastianemK i innymi), otrzymanie pozwolenia to tylko początek drogi, która później idzie jeszcze bardziej pod górkę. Bo wyobraź sobie, że nawet wydając te 1150zł na pozwolenie (plus jeszcze badania i szafę S1), kupując upragnioną broń, albo i dwie (i tu już wydałeś kolo 10tyś PLN) – nagle okazuje się, że NIE MASZ GDZIE STRZELAĆ! TAK, TAKA SYTUACJA! Bo jak się zgłaszałeś na jakąś strzelnicę, to płaciłeś za tor/instruktora/broń/amunicję i było ok, a posiadając pozwolenie wydane przez Policję, własną broń i amunicję NAGLE musisz być członkiem i wpłacić kupę wpisowego plus co roku składkę, albo wynajmować własnego instruktora (oczywiście płatnie – 100zł/godzinę), bo kierownik strzelnicy uważa, że nie znasz przepisów i zagrażasz bezpieczeństwu! I to jest, k***a, chore! Takie mamy strzelnice i takie nastawienie!

    Jak dla mnie problemem nie jest uzyskanie pozwolenia, choć inaczej uważałem jeszcze kilka miesięcy temu. Ale niestety – okazało się, że ludzie, którzy mogliby coś ruszyć w tym kraju, bo mają możliwości – stanowią największe problemy.

    Jak to kiedyś powiedział Marszałek Piłsudski: „Polska to piękny kraj, tylko ludzie to k***wy”.*

    * EDZIA: oczywiście nie wszyscy, vide choćby Braterstwo, ale jednak większość.

    • This reply was modified 3 weeks, 3 days ago by Avatar smarekxy.
    #17903
    Avatar
    Veritas
    Participant
    PRIV

    Kiedy będziemy mogli liczyć na zapis w Konstytucji taki jak:
    „Konstytucja Polski gwarantuje uznanie przyrodzonego prawa każdego Polaka do posiadania broni palnej. Prawo to może podlegać tylko wyjątkowym ograniczeniom takim jak ukończenie 21 lat, niekaralność (skazanie prawomocnym wyrokiem wyłącznie za umyślne przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu), oraz choroba psychiczna skutkująca brakiem odpowiedzialności za swoje czyny czy skłonnościami sadystycznymi. Ciężar niespełnienia wymogów do posiadania broni palnej spoczywa na Państwie Polskim.”?
    Odpowiedź:
    1. Jak przekonamy naszych rodaków poddanych indoktrynacji, że nasza historia ta najbliższa (maskary Poznańskiego Czerwca, pacyfikację Kopalni Wujek, pogromy na Pomorzu itp) jak i ta odleglejsza (rozbiory Polski, 2 wojna światowa) uczy nas, że Polska może być tylko WOLNA I NIEPODLEGŁA jeżeli broń palna zagości w KAŻDYM DOMU (lub przynajmniej prawie każdym).
    2. Jak pokażemy ludziom, że mają prawo się bronić i nie jest to sprzeczne z wiarą chrześcijańską. Biblia mówi wyraźnie o konieczności przeciwstawienia się złu. Tu można by podawać argumenty biblijne na potwierdzenie tego stwierdzenia (na odmienny post)
    3. Jak pokażemy Polakom, że strzelectwo to fajny sposób spędzania wolnego czasu z całą rodziną. Łączący zdrowego ducha rywalizacji z takimi cechami jak skupienie, odpowiedzialność a przy okazji podnoszący poziom własnej samoobrony w starciu z bandytą.
    Ten ostatni punkt trudno realizować bez własnego zaangażowania w promocję strzelectwa innym ludziom. Sprawdza tu się działalność oparta na pracy u podstaw (zaczynanie od nauczenia bezpiecznego obchodzenia się bronią i samego strzelania: dzieci, żony, braci, sióstr, siostrzeńców, bratanków, szwagierki, szwagrów itp, „zarażenia” bakcylem strzelectwa kolegów z pracy, szkoły itp.) Do tego niestety potrzeba wielu strzelnicy/strzelnic. I tu tak naprawdę trzeba uważam mocno zadziałać aby jak najwięcej takich strzelnic zakładanych przez nas powstawało. Projekt „Arizona” ponownie natchnął mnie duchem walki o własną strzelnicę (nie bractwa kurkowego, PZSSu, LOKu, czy strzelnic komercyjnych). Na chwilę obecną typują lokalizację takiej strzelnicy w swojej okolicy (ŚREM) jeżeli znajdą się u nas w Stowarzyszeniu osoby zainteresowane takim pomysłem proszę o odzew. Moim zamierzeniem jest stworzenie strzelnicy nie komercyjnej, otwartej na jak największą ilość strzelców i ich rodziny, przyjaciół i znajomych.
    Na zakończenie moją opinie o ROMBie dość jasno zaakcentował Grzegorz Braun na jednej z Konwencji Programowej. Osobiście wołałbym aby strzelców reprezentowało Stowarzyszenie AD ARMA.

    #17928
    Avatar
    Barnaby
    Participant
    PRIV

    Pan AT jest zwolennikiem obecnej ekipy, a szczególnie fanem szefa MON. Może to i dobrze, bo będą przychylnie patrzyć na jego inicjatywy. Ale jakoś nie bardzo podzielam jego przekonanie, że obecna ekipa pała chęcią poszerzania praw obywateli i w ramach tej polityki będzie też wprowadzać prawo do powszechnego posiadania broni. Też tak jak niektórzy tutaj uważam, że dotychczasowa ustawa nie jest zła i to niechęć Polaków do zbrojenia się jest główną przyczyną naszej smętnej pozycji w rankingu posiadania broni. Może i nowa ustawa uprościłaby procedury, obniżyła koszty itd. Ale obawiam się, że przy okazji wejdzie uznaniowość umożliwiająca odbieranie (bez postępowania sądowego) broni jakimś elementom mogącym stwarzać zagrożenie. Tym bardziej bym nie ruszał konstytucji, bo zapis o broni pewnie nie byłby jedynym który byłby zmieniany. No ale zobaczymy najpierw jaka będzie ostateczna postać nowej UoBiA.

    • This reply was modified 1 week, 6 days ago by Avatar Barnaby.
    #17942
    Avatar
    Rural
    Participant
    PRIV

    Patrząc tak praktycznie na obowiązującą ustawę: kto chce mieć broń to ją ma. Czasem widzę, że mają tacy którzy chyba nie powinni mieć a mimo wszystko „restrykcyjne prawo” im na to pozwala.

    #17943
    Avatar
    leoha
    Participant
    PRIV

    @yodas,
    Dałeś się zmanipulować artykułowi, który mówił, że Czesi wpisują prawo do posiadania broni do konstytucji, a to całkowicie nieprawda, bo oryginalny art. mówił, że czeska izba niższa (nie wiem co to jest ale chyba odpowiednik Sejmu) uchwaliła ustawę (konstytucyjną większością głosów) dającą posiadaczom broni prawo użycia jej podczas ataków terrorystycznych i w innych niebezpiecznych okolicznościach.

    art. z prawicowej tuby propagandowej (wolnosc24) „Czechy: Prawo do posiadania broni będzie wpisane do konstytucji”

    gdy tymczasem oryginalne źródło czyli Radio Praha mówi:
    Gun owners with legally-held firearms in the Czech Republic may soon be allowed to draw and use weapons in the case of a terrorist attack or other security situation, after a bill amending gun legislation received a constitutional majority on Wednesday in the lower house.

    • This reply was modified 1 week, 5 days ago by Avatar leoha.
Viewing 30 posts - 1 through 30 (of 32 total)

You must be logged in to reply to this topic.

do góry ↑