KE po stronie terrorystów

Nie minął nawet dzień od mojego optymistycznego wpisu na temat dostępności do broni palnej, gdy sytuacja się nam pozmieniała. Na gorsze.

Komisja Europejska, organ władzy administracyjnej, na który my (zwykli wyborcy) nie mamy żadnego wpływu i który odpowiada wyłącznie przed wybierającymi ich koteriami, w osobie Eli Bieńkowskiej wymyślił, że zakaże zamachów terrorystycznych. To dobry pomysł, bo wielu ludziom zamachy już się znudziły i zamiast ginąć na ulicy wynajdują szereg innych aktywności na piątkowy wieczór.


Zamachy terrorystyczne od wielu już lat mają prostą formę: radykalni muzułmanie + sprzęt wojskowy. Działających w celu zniszczenia cywilizacji białego człowieka muzułmanów zakazać ciężko, bo okazuje się, że w Europie innych muzułmanów praktycznie nie ma. Na świecie ponoć gdzieś się tacy uchowali, ale ćwierkają ptaszki, że tylko tam gdzie dane państwo trzyma ich mocno za mordę. Ale ja nie o tym.
Brak akceptacji dla niszczenia dorobku kultury to „rasizm” i niestety trzeba wszystko tolerować, nawet poderżnięte gardło. Więc KE zacznie od zakazywania posiadania sprzętu wojskowego.

W Europie posiadanie broni automatycznej i materiałów wybuchowych nie jest legalne. Nie przeszkadza to islamskim terrorystom. Ostatnio rasizmem jest także kontrola na granicy (rasizm to pojęcie coraz bardziej chłonne), zatem narzędzia mordu przywożą oni sobie spokojnie z Afryki. Tak jest taniej i szybciej, a i podań nie trzeba pisać, badania nie są wymagane. Wystarczy garść dolarów prosto od Arabii Saudyjskiej i już skrzynki pełne dobra z całego świata (nie ma chyba kraju rozwiniętego, który by Afryce nie sprzedawał broni) stoją przed Ahmedem otworem.

W zamachach nie została użyta legalna broń. Nikt z islamskich terrorystów nawet nie stał nigdy koło lekarza orzecznika, nie dokumentował swojej pasji kolekcjonerskiej, ani nie przechodził kursów doszkalających. Komisja Europejska przeoczyła ten drobny szczegół i walcząc o nasze wspólne dobro (jak za starych, dobrych, acz minionych czasów) postanowiła najpierw zakazać tego, co może kontrolować. Wobec łamania prawa jest bezsilna, ale za to z praworządnymi ludźmi sobie poradzi raz – dwa i jeszcze zobaczą wszyscy, kto tu rządzi!

W podjętej w ekspresowym tempie — zajęło im to chyba 2 dni, pracusiom — dyrektywie postanowili zakazać wszystkiego, co przypomina broń automatyczną. Zapis tak sensowny, jak i precyzyjny. Na pewno samopowtarzalny AK47 i jego klony, na pewno AR15, na pewno to i tamto. Może nawet Glocka zabronią, bo jest wersja samoczynna. Nie wiadomo, bo im więcej niejasności, im bardziej mętna woda, tym więcej rybek nawpada, tym łatwiej utrzymać gwałcący rozsądek i wolność przepis.
Co ciekawe, bardzo zakazana ma być też broń pozbawiona cech użytkowych (deko), bo podobno islamscy rzemieślnicy na potęgę wykupują takową i koło swojej ziemianki na pustyni, między stadem kóz a małą górką śmieci łatają dziury w lufach, naprawiają zamki, prostują iglice, zalepiają komory nabojowe i w ten sposób otrzymują nie tylko narzędzie masowego mordu, ale narzędzie masowego mordu z duszą, historią i tradycją! To ważne dla każdego człowieka, więc pewnie i dla islamskiego terrorysty.

Tak przynajmniej sądzi KE, bo tylko tak można zrozumieć podjęcie przez nich równie pomysłowej uchwały.

Na chwilę obecną niejasny jest los posiadanych w cywilnych rękach wielu różnych modeli broni. Taka dyrektywa za 3 miesiące stanie się obowiązującym prawem i wymusi bezwarunkowe zezłomowanie posiadanej broni. Wprawdzie nie każdego modelu (jeszcze), ale nikt nie ma powodu do radości z tego idiotyzmu.

W potoku tego bezsilnego sarkazmu mogę dopisać tylko jeszcze jeden, oczywisty fakt. Komisja Europejska, włącznie z kilkoma naszymi nieudacznikami na smyczy jakiejś europejskiej koterii, staje po stronie terrorystów. Nie chodzi nawet o potencjał obronny tych paru tysięcy karabinów w Polsce, bo nikt z nas partyzanckiej wojny nie planuje, broń to nie jest dla nas narzędzie walki.
Chodzi raczej o bezcelowe niszczenie hobby, sportu i zabawy, która nikomu krzywdy nie robi. Legalna broń nie była, nie jest i nie będzie wykorzystywana w zamachach terrorystycznych takich, jakie miały miejsce w Paryżu.

W sytuacji naprawdę kryzysowej, gdy na zabawę lub hobby może już nie być czasu, legalna broń może tylko poprawić sytuację bezbronnych jak owce Europejczyków, którzy na własne oczy widzą codzienne dożynanie cywilizacji białego człowieka w rosnących strefach ‚no-go’ z hulającym szariatem.

Wykorzystywanie zamachów terrorystycznych do zacieśniania pętli na szyi społeczeństwa to rzecz nienowa i niezaskakująca. Ale bezpośrednie rozbrajanie całego kontynentu w przededniu wojny cywilizacji, jaka niechybnie nas czeka z rąk fanatycznego islamu to nawet nie jest głupota, tylko zwykłe skurwysyństwo.

Jeśli zależy Ci na walce z tym idiotyzmem, podpisz petycję do KE. A nuż to coś da.

4 thoughts on “KE po stronie terrorystów

  1. AvatarGrzegorz

    EuroKomuna pełną gębą!!! UE ma na celu kontrolowanie jak największej ilości ludzi przez wąską grupę eurokomunistycznej „elity” w ten sposób wykorzystują tragedie (do której sami doprowadzili przez multikulti) aby ograniczać nasze prawa i wolność do minimum pod pretekstem naszego „dobra”. Ale szkoda gadać a durnocie EU, miałem chęć nabyć CZ-58 ale jak tak pójdzie to i zwykły repetier będzie uznany za broń wojskową bo przypomina „snajperke” :(.

  2. Avatarxmucio

    Wystarczy dodać cytat:
    „Najważniejszym celem politycznym Europejskiej Polityki Sąsiedztwa w czasie obecnej kadencji KE ma być stabilizacja.

    To jedyna droga w zapewnianiu bezpieczeństwa i zrównoważonej przyszłości krajów w naszym regionie, ale również bezpieczeństwa i przyszłości naszych obywateli

    — wskazywała Mogherini.

    Stabilizacji ma sprzyjać m.in. zdwojenie wysiłków na rzecz rozwoju gospodarczego i tworzeniu miejsc pracy dla młodzieży w państwach sąsiedzkich. Większy nacisk ma być też położony na zacieśnienie współpracy z tymi krajami w sektorze bezpieczeństwa, w szczególności jeśli chodzi o zapobieganie konfliktom, zwalczanie terroryzmu i PRZECIWDZIAŁANIE RADYKALIZACJI POSTAW.”
    źródło: http://wpolityce.pl/swiat/272272-bienkowska-chce-ograniczyc-europejczykom-dostep-do-broni

    i nasuwa się jeden oczywisty wniosek. To niemalże jawne wypowiedzenie wojny wszystkim tym, którzy nie zgadzają się na nowy multikulti porządek Europy. Represje trwają już od jakiegoś czasu, patrioci dostają większe wyroki za głośne wykrzykiwanie swoich praw oraz prawdy niż gwałciciele, a na to wszystko z uśmiechem na twarzy przyklaskuje nowoczesne, tęczowe społeczeństwo przepełnione miłością do swego bliźniego.

    Chociaż kocham swoją Ojczyznę pomimo wielu wad, czuję się podle i jest mi wstyd przed naszymi ojcami, którzy potem, krwią i łzami walczyli od zarania dziejów o ten kawałek Europy. Ciągle jeszcze się łudzę, że uda się wyrwać społeczeństwo z letargu i obudzę się kiedyś w wolnym, silnym kraju. Na koniec, żeby dodać trochę otuchy i wiary w lepsze jutro zacytuję utwór Honoru (może i kapela NS, lecz ten utwór nie ma nic wspólnego z tą ideologią i jest świetny):

    „Jeszcze raz chciałbym ujrzeć Twoją twarz
    W moim sercu nie wygasła ani chwila z tamtych dni
    W mgnieniu barw wciąż widuję Cię za mgłą
    Ognia żar zamieniony w tani błysk

    Chociaż raz ujrzeć pomstę Twoich ran
    Jasną twarz niestrapioną piętnem brudnych machinacji
    Poczuć znów w orlich skrzydłach walki wiatr
    Ulgi smak, Twego serca równy rytm

    Wiem, że słyszysz jak do Ciebie mówię gdy
    Okrywa ziemię jasny świt
    I śmiejesz się bo wiesz, że wierność ma
    Do końca będzie trwać

    Chociaż raz chciałbym zabić w Tobie lęk
    Wstrzymać dłoń, która wciąż zakrywa usta Twojej nacji
    Chociaż raz Twe okowy roznieść w pył
    Nowym dniem krwawych łez zatrzymać bieg

    Wiem, że słyszysz jak do Ciebie mówię gdy
    Okrywa ziemię jasny świt
    I śmiejesz się bo wiesz, że wierność ma
    Do końca będzie trwać ”
    Honor – Skrzydła Walki

Dodaj komentarz