Legitymacje dla członków

Ponoć w stowarzyszeniu bardzo ważne jest wydawanie legitymacji. Legitymacja urosła w oczach ludzi, stała się przedmiotem pożądania.
Wychodząc naprzeciw tym potrzebom zdecydowałem się stworzyć legitymację. Format prawa jazdy, gustowna, klarowna. Dodaje szyku odpowiedniemu ubiorowi. Projektanci prognozują eksplozję popularności stylizacji wplatających legitymację Braterstwa jako lekki dodatek, np w kok na głowie.
Do pierwszych 12 osób już jutro wyślę pierwsze egzemplarze. Edycja kolekcjonerska, z odwrotnie zapisaną datą (w nowszych poprawione).

Załączam wzór:
wzór legitki
Można by spytać: „czemu nie plastikowe, z czipą i bajerami”? Jest ku temu klika powodów, ale najważniejszy odkryłem już prawie zamawiając plastiki. Firmie wykonującej legitymacje plastikowe trzeba przesłać cały komplet danych, który ma się na niej znaleźć. Nic dziwnego, ale z racji tego że dane członków Braterstwa to dane osób z bronią palną, a więc osób szczególnie narażonych na niebezpieczeństwo, nie zamierzam nikomu i nigdy udostępniać niczego co mogłoby zidentyfikować posiadacza broni (nie licząc korespondencji z urzędami typu WPA, czy ŻW). Dlatego też legitymacje plastikowe odpadły.

Być może jeśli ludzie będą się domagali plastików, zainwestuję kiedyś środki stowarzyszenia w drukarkę do plastików (ok 4500 zł) i będę drukował. Ale mam nadzieję, że członkowie stowarzyszenia pozostaną zdrowi psychicznie i nie będzie takich apeli. Lepiej takie pieniądze wydać na kilka dobrze zorganizowanych imprez.

Liczę, że włożona przeze mnie praca uspokoi teraźniejszych i przyszłych członków. Legitymacje u nas też są. Można włożyć do portfela, można trzymać przy łóżku. A jak zapomnisz jak się nazywasz, to tam wygodnie na samej górze jest Twoje nazwisko.

12 myśli nt. „Legitymacje dla członków

  1. AvatarPawelS

    OOO, legitymacja! Już się cieszę!

    Bardzo się cieszę, że zwracasz uwagę na istotne aspekty: ochronę naszych danych osobowych i nie przekazywani pod żadnym pretekstem tych danych do firm trzecich.

    Odpowiedz
    1. AvatarKS Amator Autor wpisu

      Najprawdopodobniej nie. Ręczny wyrób legitymacji jest czasochłonny. Żeby zniechęcić ludzi do próśb o legitymacje będą one płatne. Ta legitymacja do niczego nie jest potrzebna, nigdzie jej nie trzeba okazywać i jej posiadanie ma w sobie tyle samo sensu co noszenie złotego zegarka (czyli niewiele). Abstrahując od dysonansu estetycznego w tej metaforze, rzecz jasna. Kaprys.

      Opcja zakupu takiego rękodzieła (czuję się jak rzemieślnik z XVIII wieku) pojawi się wraz z opcją zakupu torby gadżetów z logo i nazwą Braterstwa. Z jakiegoś powodu ludzie chcą mieć te gadżety i proszą o nie. Dla mnie to głupota i będę próbował zniechęcić, ale skoro jest taka potrzeba, postaram się ją zaspokoić.

      Natomiast sprzedawanie marketingowych bzdur i wyrób zbędnych plastików nie stanowi istoty misji Braterstwa (nie stanowi nawet drobnej części, fragmentu czy skraweczka tej misji) i nie będę się na tym przesadnie skupiał.

      Odpowiedz
      1. Avatargeminix

        Ja się obawiam, że ludzie chcą się po prostu „dorzucić” do Twojej działalności bo widzą, ze jest, primo, zajebista, secundo: praco i czasochłonna, ale robią to trochę nieporadnie, jak dzieci i wymyślają jakieś „letygimacje”:) torby, czapeczki i kubeczki bo słyszeli że Lucas (ten od Gwiezdnych Wojen) zarobił na tym kupę kasy :)
        Może po prostu napisz jak przekazać donacje, dotacje, czy subwencje. Nie takie wpłaty, co to wiszą jako nadpłaty na czyimś koncie tylko takie, które Stowarzyszenie może „skonsumować” na swoją działalność bez podejrzeń o niegospodarność :)

        Odpowiedz
        1. AvatarKS Amator Autor wpisu

          Dzięki za miłe słowa. Nie przewiduję takiej możliwości z dwóch powodów:
          1. Wprowadziłem składki, żeby utrzymywać stowarzyszenie. Ludzie płacą składki. Obie strony układu są zadowolone. Proszenie o dodatkowe datki, czy choćby informacja, że inni ludzie wpłacają więcej, jest krzywdząca wobec tych, którzy wypełniają wszystkie obowiązki członków. „Czy powinnam płacić więcej?”, „Czy nie żeruję na czyjejś pracy?”. Nie, nie powinnaś. Nie, nie żerujesz, wszystko jest tak jak być powinno i jestem Ci wdzięczny za bycie członkiem i wspieranie mojej pracy.
          Płacisz ustaloną składkę, masz równe prawa do wszystkiego czym dysponuje stowarzyszenie.

          2. Jeśli ktoś chce przekazywać więcej, jest taka możliwość. Wystarczy wpłacać na swoje indywidualne konto. Takie działanie ma dwie zalety: poczujesz się dobrze przy pierwszej dużej wpłacie, a w każdej chwili możesz zrezygnować z dobroczynności i wykorzystać te dodatkowo wpłacone pieniądze na składkę w następnych latach.
          Czyli wpłacasz 100 zł i czujesz się królem życia, działaczem społecznym. Mija rok, czymś Cię zirytowałem (może oczekiwanie na odpowiedź mailową zbyt długie?), wymierzasz karę: nie wpłacasz tego roku składki, tylko wykorzystujesz 10 zł z tego balansu. Co roku decydujesz, czy ta darowizna (za którą już się poczułeś dobrze, nikt Ci tego nie zabierze) dalej jest ważna, czy wolisz ją przejeść na składki. Genialne.

          Odpowiedz
  2. AvatarMechu

    Mocno sie zastanawialem czy sie zapisac, ale skoro sa LEGITYMACJE no to juz nie mam zadnych kontrargumentow :) Na powaznie, to swietny pomysl z tym nowym stowarzyszeniem.

    Odpowiedz
  3. Avatarchcący być wolnym człowiekiem

    witam chciałbym wiedzieć czy stowarzyszenie ma charakter kolekcjonowania broni palnej poniewaz od kilku miesiecy staram sie znalezc w gdansku takie stowarzyszenie poniewaz zalezy mi bardzo na kolekcjonowaniu broni ale nie jestem pewny czy nie latwiej by mi bylo wyprowadzic sie do teksasu w usa bo tam bron to synonim wolnosci i jest ona ogolnodostepna a w polsce wszystko zalezy od ludzi wolnych ale lepszego sortu wiec napewno latwo nie bedzie

    Odpowiedz
  4. AvatarKita

    Mam jedną uwagę odnośnie treści legitymacji. Mianowicie zamieniłbym „Nr członka” na „Nr legitymacji”.
    Numer członka może mieć wydźwięk pejoratywny… :) Poza tym posiadacze numeru członka 012 lub 009 mogą mieć kompleksy wobec tych z numerem np 320…

    Odpowiedz
  5. AvatarOrtus

    Dzień Dobry,
    słuszna decyzja. Im mniej danych w obiegu, tym lepiej, i bezpieczniej.
    Nie mylić wielkości z numerem :))
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  6. Avatarmichal44

    A ja uważam, że Jeśli członkom stowarzyszenia, takie gadżety są potrzebne, to warto je zrobić:). To coś jak insygnia władzy – król bez buławy, korony itd jest tak samo królem, ale jakoś każdy woli jak ma koronę na głowie;).

    Tak samo czapeczki, torby, naklejki na samochody(?) – czujemy wtedy tożsamość klubową.

    Ja widząc na ulicy auto oklejone naklejką ROMBu jestem ucieszony:).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *