Miejska strzelnica a la MCS: marnowany potencjał wrocławskiego strzelectwa.

Na strzelnicy przy al. Paderewskiego zachodzą negatywne zmiany, które coraz bardziej ograniczają możliwości organizacji strzeleckich. Także podejście zarządcy — Młodzieżowego Centrum Sportu Wrocław — do strzelectwa jest coraz gorsze. Wielomiesięczne starania ukierunkowane na poprawienie możliwości strzelców we Wrocławiu nie dają efektu.

Problem dotyka niemal wszystkich organizacji, które korzystają z miejskiej strzelnicy. Nasze działania spotykają się z coraz większymi barierami, co blokuje rozwój wrocławskiego sportu strzeleckiego i coraz mocniej pogarsza możliwości sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców miasta.
Aby przekonać jak największą ilość osób o realnych problemach strzelnicy miejskiej, w najbliższym czasie opublikujemy szereg informacji odnośnie błędnych decyzji MCSu w odniesieniu do strzelnicy miejskiej. Podamy przykłady decyzji, które były celowo podejmowane ze szkodą dla możliwości uprawiania sportu strzeleckiego we Wrocławiu.

Młodzieżowe Centrum Sportu Wrocław to jednostka gminy Wrocław, której cele statutowe są raczej proste: dbanie o obiekty sportowe, udostępnianie bazy sportowej organizacjom, prowadzenie szkolenia sportowego, promowanie sportu i kultury fizycznej. We Wrocławiu zarządzają kilkunastoma obiektami sportowymi, w tym strzelnicą sportową przy al. Paderewskiego 35 (na Stadionie Olimpijskim).
Dynamiczny rozwój strzelectwa w ostatnich latach, zasługa ciężkiej pracy wrocławskich organizacji strzeleckich, sprawił, że MCS ma obecnie znacznie więcej obowiązków z prowadzeniem strzelnicy niż jeszcze 2-3 lata temu. Zmiana budzi najwidoczniej niechęć zarządcy, który zaczął podejmować decyzje ograniczające rozwój sportu strzeleckiego.

Uzyskane przez nas dane i rosnąca wiedza wskazują, że MCS wymaga wewnętrznej kontroli i weryfikacji podejmowanych decyzji. Od wielu miesięcy zbieramy informacje, tworzymy statystyki, prowadzimy korespondencję i bierzemy udział w spotkaniach. Wysłaliśmy szereg zapytań o informację publiczną, które pomogły odkryć kulisy dziwnych decyzji i procedur, które celowo uniemożliwiają kontrolę istotnych aspektów działalności MCSu.
Kierunek działań zarządcy jest sprzeczny nie tylko z interesem Wrocławian, ale i samym statutem MCSu. Nie jesteśmy w stanie rozwiązać tego problemu w dialogu z MCSem: niezbędne jest, aby więcej strzelców zainteresowało się sytuacją i zaczęło działaj w kierunku jej poprawy.

Strzelnica na Stadionie Olimpijskim to jedyny tej klasy obiekt we Wrocławiu, który jest dostępny dla tysięcy chętnych i jedyne miejsce, które może stać się centrum strzelectwa dla mieszkańców. Tego zadania nie wykonają strzelnice komercyjne (z powodu kosztów), a innych miejskich obiektów otwartych dla mieszkańców po prostu nie ma.
Korzystając z istniejącej infrastruktury na Olimpijskim można by było umożliwić regularne uprawianie sportu strzeleckiego dla około 10 tys mieszkańców miasta, w nieporównywalnie niższych kosztach niż w większości miast w Polsce (w większości przypadków: za darmo). To potencjał, którego nie ma żaden inny obiekt strzelecki w promieniu dziesiątek kilometrów i ten potencjał jest od dłuższego czasu marnowany.
Mając za cel przede wszystkim popularyzację strzelectwa, nie możemy akceptować działań, które szkodzą Wrocławianom i możliwości uprawiania sportu strzeleckiego w ramach miejskiej infrastruktury. Ciężko nam też akceptować wielomiesięczne zbywanie naszych starań i propozycji, a wręcz wprowadzanie rozwiązań zdecydowanie gorszych, krzywdzących dla mieszkańców miasta.

Celem KS Amator od samego początku jest popularyzacja strzelectwa i sportu strzeleckiego. W korespondencji z MCSem wielokrotnie wyrażaliśmy gotowość pogłębionych, usystematyzowanych działań na strzelnicy miejskiej: naszym staraniem i bez żadnych kosztów dla miasta, czy korzystających z obiektu. Stowarzyszenie organizowało szereg całkowicie bezpłatnych imprez, umożliwiając aktywne trenowanie i zachęcając do sportu setki osób, które w ramach KS Amator mogły przejść wszystkie kroki, aby stać się zawodnikami.

Niestety, komunikacja z MCSem jest zła. Mimo szeregu zbieżnych punktów w celach statutowych MCSu i KS Amator, nie jesteśmy w stanie dojść z zarządcą do żadnego porozumienia: nasze działania są ignorowane, MCS działa jednostronnie i bez żadnej konsultacji z tysiącami strzelców, a tym bardziej nie możemy liczyć na pomoc w naszych działaniach.
W ostatnim czasie sytuacja uległa dodatkowemu pogorszeniu: MCS zaczęło aktywnie utrudniać działalność na strzelnicy miejskiej, ograniczając jej wykorzystywanie przez Wrocławian.

Szereg pism i spotkań, zarówno z przedstawicielami MCSu, jak i przedstawicielami Urzędu Miasta nie dało żadnych rezultatów. Obecnie jedyną drogą w naszych oczach jest upublicznienie problemów miejskiej strzelnicy. Wrocławianie muszą wiedzieć, że sport strzelecki we Wrocławiu mógłby rozwijać się najlepiej w Polsce, jeśli tylko odpowiedzialna za to jednostka miejska wyrazi takie zainteresowanie. Niestety, obecnie jest tym całkowicie niezainteresowana.

Nie oczekujemy cudów od MCSu. Urzędnicy nie wykonają kroków, do których nie będą zmuszeni, bo sport strzelecki ich nie interesuje — nie oglądają go, nie uprawiają, nie znają się na nim. Nie chcą poświęcać strzelnicy więcej niż minimum wysiłku, bo mają na głowie dużo spraw, które wydają im się sensowniejsze.
W KS Amator rozumiemy to od (niemal) początku. Wielokrotnie proponowaliśmy pomoc zarówno organizacyjną, jak i merytoryczną. Nie wymagaliśmy od MCSu nigdy ani promocji, ani dotacji, ani użyczania opłacanych przez MCS pracowników. Deklarowaliśmy pisemnie, że wszystkie działania zrobimy sami, własnym kosztem, nie oczekując zysków finansowych (stowarzyszenie utrzymują tysiące członków). Informowaliśmy szeroko o planach i możliwościach.

Dobra współpraca z MCSem to obecnie byłoby po prostu nierzucanie kłód pod nogi. Nieograniczanie dostępności, nieutrudnianie Wrocławianom dostępu poprzez podwyżki cen i wybieranie faworytów z klucza politycznego. Dla zarządcy okazało się to zbyt trudne: budząca się strzelnica sportowa niesie ze sobą widocznie tyle obowiązków, że MCS nie jest w stanie choćby nie przeszkadzać: od miesięcy starają się „zdusić problem”.

Publikowane w najbliższym czasie informacje będą przedstawiane także kandydatom na Prezydenta Wrocławia, będziemy się starać dotrzeć do jak największej ilości mieszkańców miasta. Chcemy wywołać szeroką dyskusję, rzucić możliwie intensywne światło na szereg krzywdzących decyzji i zachęcić tysiące Wrocławian uprawiających sport strzelecki do wsparcia nas w dążeniu do poprawy naszych wspólnych możliwości.

Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się skłonić władze miasta do zmiany złego trendu na strzelnicy Stadionu Olimpijskiego.

To jest tylko wpis wprowadzający. Konkretne problemy i nieprawidłowości będziemy opisywać w następnych wpisach. W tym cyklu możesz przeczytać:
MCS vs Strzelectwo: martwe niedziele (bezpodstawne zamknięcie obiektu w niedziele)
Cennik MCSu: znajomi za darmo, Wrocławianie 330% drożej (podwójne standardy i urzędnicza dowolność w ustalaniu cen strzelnicy)
MCS ukrywa umowy najmu strzelnicy (odmowa udostępnienia umów najmu, które uzewnętrzniłyby działania zarządcy na obiekcie)

5 myśli nt. „Miejska strzelnica a la MCS: marnowany potencjał wrocławskiego strzelectwa.

  1. AvatarWojDar61

    No to fatalnie , większość zawodów odbywało się w Niedzielę , teraz co Sobota ? Albo w tygodniu Mi to nir będzie przeszkadzało bo jestem na gencie ale większe gro Kolegów pracuje .
    Co się dzieje z Tuzami Wĺadzy , Demokracja czyli każdy robi co chce , za PRL-u a nigdy nie byĺem w parti , odbyło by się to tak słyszałem ale i widziaĺem takie akcje szedł ktoś i nie musiał być o dziwo partyjny do partji i zgłaszał nieprawidłowość i już Osoba odpowiedzialna stała na wysokości zadania i juź normalnie wszystko dziaĺało jak powinno.
    Noże należy tak właśnie zrobić , napisać Petycję podpisaną przez jak największą ilość Ludzi i wysłać a najlepiej zawieźć do Warszawy.

    1. AvatarWojDar61

      No to fatalnie , większość zawodów odbywało się w Niedzielę , teraz co Sobota ? Albo w tygodniu , Mi to nie będzie przeszkadzało bo jestem na rencie ale większość Kolegów pracuje i tu będzie problem.
      Co się dzieje z Tuzami Wĺadzy ,przesadna Demokracja czy brak zdrowego rozsądku i racjonalnego myßlenia , takiego źeby Wszystkim Było Dobrze , każdy robi co chce bez namysłu albo z rozmysłem , za PRL-u a Zaznaczam Nigdy nie Byĺem w parti , odbyło by się to tak , słyszałem ale i widziaĺem takie akcje szedł ktoś i nie musiał być o dziwo partyjny do partji i zgłaszał nieprawidłowość i już Osoba odpowiedzialna stawała na wysokości zadania i juź normalnie wszystko dziaĺało jak powinno.
      Noże należy tak właśnie zrobić , Napisać Petycję oczywiście podpisaną przez jak największą ilość Obywateli Wrocławia i nie tylko i wysłać a najlepiej zawieźć do Warszawy i w Sejmie spóbować coś załatwìć .

      1. AvatarStolek

        pewnie bazujesz na artykule z trybun.org ale ja bym nie ryzykowal głoszenia tych opinii bo zgodnie art. 10 ust. 5 pkt 3 ustawy o broni i amunicji „Pozwolenie na broń, o którym mowa w ust. 1, nie może być wydane, z zastrzeżeniem art. 29 ust. 2, na broń szczególnie niebezpieczną w postaci broni palnej wyposażonej w tłumik huku lub przystosowanej do strzelania z użyciem tłumika huku”. Nawet skoro nie ma za to kary (wg Trybuna) to zabiorą broń i kop sie z koniem.

        Gdyby jednak to byla prawda to trzeba by było skopiowac tłumik, wytwarzać pro publico bono i rozdawać za darmo na strzelnicach.

Dodaj komentarz