Pierwsza licencja zawodnicza PZSS dla członka KS Amator

Odebrałem dziś list z PZSS z pierwszą licencją zawodniczą wydaną dla członka sekcji sportowej KS Amator. Wystawiona w ciągu niecałego miesiąca, w pełnym zakresie (PKS). Wszystko poszło gładko i dobrze.

Właściciel tej pierwszej licencji uzyskał na zachętę roczne członkostwo w sekcji sportowej gratis. Dzięki za zaufanie!

13 myśli nt. „Pierwsza licencja zawodnicza PZSS dla członka KS Amator

      1. AvatarKuler

        W ZKSie jest masa ludzi – najpopularniejsza strzelnica w Warszawie z całkiem dużą przepustowością. Ostatnie dwa egzaminy to zdaje się ok 500 licencji, a do tego odnawiający członkowie.

        Niedawno licencje otrzymali zdający na patent w grudniu (czyli patent + licencja), choć i tak 1200 czekających wydaje się zbyt dużą liczbą – Czarek, skąd takie info?

  1. Avatarzlote

    Posiadacz jest z Warszawy i patent robił dawno dawno temu a co do tempa to jestem miło zaskoczony i jest to chyba info że już sobie poradzili z nadmiarem pracy
    Dla osoby z Wrocławia czas powinien być taki sam

      1. AvatarStonka

        Hej,

        Co musiałabym zrobić, żeby przystąpić do egzaminu na patent w innym mieście (Opole)?
        Tzn. na wniosku o nadanie patentu jest oświadczenie kierownika klubu o tym, że wnioskodawca należy do klubu OD …. oraz, że odbył szkolenie wstępne z posługiwania się bronią.

        Czy mogę takie szkolenie przejść w innym klubie albo jakoś inaczej rozwikłać problem z jechaniem do Wrocławia po pieczątkę na wniosek, czy jednak będę musiała się wybrać?

        Jak zostało to rozwikłane w opisywanym w tytule przypadku?

        1. AvatarKS Amator Autor wpisu

          Przejdź u nas kurs na patent i na miejscu podbiję wniosek. Ewentualnie jeśli masz zaliczone szkolenie, podsyłasz dokumenty pocztą i pocztą odeślę.

          Możesz przejsć szkolenie w innym klubie, wtedy podsyłasz do mnie zaświadczenie z tego klubu o przejściu szkolenia oraz wniosek na patent i odsyłam podbity.

          Tak ogólnie: wszystkie papiery można zrobić korespondencyjnie. Po pieczątkę lub podpis nikt nigdy do Wrocławia nie przyjeżdżał, a wysłałem ich kilka tysięcy.

Dodaj komentarz