Projekt Arizona — jak otworzyć strzelnicę

Dostałem maila od Przedstawiciela Stowarzyszenia Strzeleckiego GARMIN z poradnikiem na temat otwierania strzelnic. Jak się okazuje, jest to prosta procedura, sprowadzająca się w sumie do dzierżawy terenu i wysłania wniosku, na który administracja niespecjalnie może odpowiedzieć negatywnie.

Kopię poradnika wrzuciłem na serwer Braterstwa. Polecam się zapoznać, poczytać, pogłębić wiedzę. Poradnik jest darmowy i taki ma pozostać.

Strzelnic nigdy dosyć, a ich otwieranie nie tylko pomaga społeczności, ale także może stanowić źródło przychodu. Tworząc infrastrukturę wygrywamy wszyscy.

Duży plus dla Stowarzyszenia GARMIN. Jeśli ktoś jest z ich okolicy (powiat drawski), skontaktujcie się i pomyślcie o dołączeniu. Niewielka składka roczna (50 zł), prospołeczne podejście i dzielenie się wiedzą — warto promować taką postawę. Należąc do lokalnego stowarzyszenia łatwiej o wspólne aktywności, czy regularne strzelania.
Przypominam, że można należeć do dowolnej ilości stowarzyszeń — nie musisz porzucać Braterstwa (ale możesz, jeśli GARMIN spełni Twoje wymagania).

10 myśli nt. „Projekt Arizona — jak otworzyć strzelnicę

    1. AvatarRural

      A co z rykoszetami w tego typu obiekcie? Trochę bym się bał strzelać z AK w jakiejś starej żwirowni…

      Odpowiedz
  1. AvatarGnusMas

    Żwiru nie wydobywa się z ziemi tylko uzyskuje z Kruszywa, najlepiej przez płukanie. Mamy wtedy różne frakcje od piasku po kamień więc spoko.

    Odpowiedz
    1. AvatarPrzedstawiciel S. S. GARMIN

      Sprawa wygląda tak. Jeśli LP już położą łapę na terenie to można o nim zapomnieć. Najlepiej się dogadać z podmiotem zarządzającym terenem jeszcze przed przekazaniem na rzecz LP. LP to jedynie przykład, często jak wspominałem teren jest zalewany i przekazywany gminie, tu też dużo nie zawojujesz. Nawet jeszcze w trakcie wydobycia kruszywa można wydzierżawić część terenu, która już nie jest wykorzystywana. Prace górnicze trwają kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, więc czekając akurat na moment rekultywacji upatrzonego terenu możesz się mocno zestarzeć.

      Wyrobisko zostało przedstawione jako przykład jeden z wielu. Nie zamykaj się na inne opcje. Lepiej poświęcić kilka miesięcy na poszukiwanie terenu, bo sama procedura jest stosunkowo krótka i łatwa. Swoboda jest ogromna w tej kwestii. Osobiście jadąc gdzieś samochodem mam już taki głupi nawyk, że praktycznie w każdej większej dziurze w ziemi widzę potencjalną strzelnicę. Nawet dalmierz mam cały czas ze sobą żeby określić potencjał znaleziska ;)

      Odpowiedz
        1. AvatarPrzedstawiciel S. S. GARMIN

          Ciężka sprawa z LP. Jeśli na terenie byłej strzelnicy jest prowadzona gospodarka leśna to naprawdę szkoda zachodu. Z drugiej strony, jeśli nie mają w operacie prac zalesieniowych na tym terenie może nadleśniczy byłby skłonny teren wydzierżawić. Pokręć się trochę w temacie i dowiedz, jaki status ma ten teren.

          Z własnego doświadczenia wiem, że zawsze odpowiedzią jest „NIE”. Jednak zaoferowanie współpracy z lokalnym kołem łowieckim w którym członkiem są władze nadleśnictwa może wiele pomóc. Bez rozmowy z nimi, a jedynie w oparciu o nasze dywagacje się jednak nie przekonasz.

          Odpowiedz
  2. Avatarmatgie

    Możecie podać przybliżone minimalne wielkości/ głębokość takiej „dziury” która mogła by się nadawać?

    Odpowiedz
    1. AvatarPrzedstawiciel S. S. GARMIN

      Kulochwyt główny strzelnicy naszego Stowarzyszenia ma w miejscu planowanej osi 100m wysokość 7m. Rejon przeznaczony pod dynamikę i ewentualnie oś 50m ma wysokość 4-5m. Parametry te nie są podparte przepisami, podaje te wartości, które mam realnie na obiekcie w tej chwili. Możesz to potraktować jako punkt odniesienia. Z doświadczenia wiem, że znaczna część już funkcjonujących strzelnic ma kulochwyty na osiach 50m o wysokości zaledwie 3m, a na 100m mają 4m wysokości.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *