Tańsza i szybsza ponowna wysyłka zaświadczenia

Ostatnimi czasy obserwuję wysyp próśb o ponowną wysyłkę zaświadczenia potwierdzającego członkostwo w naszym stowarzyszeniu. W Braterstwie nie unikamy problemów, tylko wychodzimy im naprzeciw, stąd też usprawnienia: będzie szybciej, łatwiej i (to nasze ulubione słowo): taniej.

Pracy dokładają nam nasi przyjaciele z WPA, którzy zbiorowo zaczęli uznawać że dokumenty wydane np 14 grudnia 2017 roku w dniu 01 stycznia 2018 roku są już nieaktualne. Wszak kalendarz nowy, a więc i wszystko się mogło zmienić: a nuż Prezes wyrzucił lub jednak chciałby zrezygnować z zaświadczania faktu o członkostwie? Warto się upewnić.

Zatem urzędnicy z WPA kierują do dziesiątek osób, których postępowanie o wydanie pozwolenia na broń wpadło w przełom roku, żądania uzyskania ponownego zaświadczenia o członkostwie. Nie ma ku temu żadnej prawnej przyczyny, a i ciężko przyjąć argument, że dokument wydany w grudniu nie wytrzyma nawet 30 dni ważności, ale „szef tak kazał”, jak to zwykle w tych sprawach bywa.

W Braterstwie wiemy jak bardzo istotne jest potwierdzenie faktu członkostwa w elitarnym gronie kolekcjonerów broni palnej, najlepiej zaświadczeniem z tłustą pieczątką. Mądre prawo stawia ten wymóg na równi z niekaralnością, bo nie ma co ukrywać: bez podpisu Prezesa to jednak trochę strach dawać „byle komu” broń do ręki. Kto wie, co praworządnemu, posiadającemu krystaliczną kartotekę i przebadanemu przez zespół lekarzy Polakowi uderzy do łba (tylko tacy ludzie, pomijając polityków, uzyskują w Polsce pozwolenia na broń). Więc niech ktoś starszy i mądrzejszy, np Pan Prezes, zaświadczy że dana osoba jednak JEST godna.

W Braterstwie zaświadczamy od początku. Do tej pory każdy członek miał darmowe pierwsze zaświadczenie i 20 zł za powtórną wysyłkę. Żyliśmy nadzieją, że te 20 zł spotka co najwyżej jakiś promil członków, bo pierwsze każdemu wystarczy. Ponieważ okazuje się, że nie do końca, wprowadzamy poprawkę.

Od dzisiaj:
— pierwsze zaświadczenie dla każdej osoby jest darmowe
— każde kolejne kosztuje 10 zł
— można żądać nowych zaświadczeń przez profil (bez maili), automatycznie płacąc z konta.

Celem zmian jest przyspieszenie wysyłki zaświadczeń, obniżenie kosztu i ułatwienie komplikowanej przez inne instytucje procedury administracyjnej. Od kilku tygodni zaświadczenia wysyłamy poleconym, priorytetem, aby docierały do członków jak najszybciej.
Chcemy, aby nie było cienia wątpliwości, że stowarzyszenie nie „zarabia” na wystawianiu zaświadczeń. To byłoby nieetyczne i nie zgadzamy się na to.

Korzystając z okazji chciałbym także przedstawić oficjalne stanowisko Zarządu KS Amator:

Stowarzyszenie KS Amator przekazuje do WPA Wrocław, pod które rejonowo podlegamy, listy osób usuniętych ze stowarzyszenia. Pozostałe WPA zapraszam do kontaktu z WPA Wrocław, aby uzyskać pełną listę osób skreślonych. W 2017 roku były to 4 (cztery) osoby.

Pozostałe osoby, które dołączyły do KS Amator, a w szczególności te, które przedstawiały podpisane przez Prezesa Zarządu zaświadczenie o członkostwie, pozostają pełnoprawnymi członkami, a ich członkostwo jest aktywne i aktualne także w nowym roku i latach kolejnych. Członkostwo takiej osoby nie ma ustalonej daty ważności i będzie aktualne aż do skreślenia z listy członków.
Zgodnie ze Statutem KS Amator, jedyną możliwością utraty członkostwa jest decyzja Zarządu i w przypadku usunięcia kogoś z listy członków stowarzyszenia Zarząd poinformuje pisemnie WPA Wrocław o tym fakcie.

Zarząd KS Amator apeluje o niedokładanie stowarzyszeniom całkowicie zbędnej, absurdalnej pracy, jaką jest powtarzanie zaświadczeń po kilku tygodniach. Jeśli w Wydziałach Postępowań Administracyjnych panuje nuda (a nie powinna, bo w Braterstwie usilnie staramy się, żeby było co robić), na pewno istnieją ważniejsze inicjatywy niż zmuszanie praworządnych obywateli do skakania przez pozaprawne i nieetyczne obręcze, jak ponowne uzyskiwanie zaświadczenia, którego świeżą kopię przedłożono kilka dni wcześniej.

Rozumiemy chęć ograniczenia ilości wydawanych pozwoleń (choć jej absolutnie nie podzielamy), ale jest oczywiste, że jeśli praworządny obywatel przeczołgał się przez długą, kosztowną i głupawą procedurę administracyjną, to nie zniechęci go taka bzdura. Doda to tylko pracy tej osobie, stowarzyszeniu oraz samym pracownikom WPA. Stowarzyszenie automatyzuje głupotę i jesteśmy na nią odporni, pracowników WPA nie szkoda (bo biorą za to pensję), ale posiadacze broni palnej to cenne, godne szacunku jednostki i marnowanie ich życia jest niedopuszczalne.

7 myśli nt. „Tańsza i szybsza ponowna wysyłka zaświadczenia

  1. Avatarbakoon

    Doprecyzowując, jako polityk również musiałem przejść całą procedurę zdobycia pozwolenia włączając w to zaświadczenie o niekaralności, badania i osławione zaświadczenie z tłustą pieczęcią. Historia pamięta jednak polityków, którym „było ciężko” przejść całą procedurę więc wybrali drogę na skróty :)

  2. AvatarRon_Lopez

    Byłem kilka dni temu w WPA Wrocław. Rozmawiałem m.in. o zmianie klubu i kwestii zaświadczenia. Usłyszałem, że byłoby dobrze, gdyby na takim oświadczeniu była również informacja, że złożyłem do klubu wniosek o przedłużenie licencji na kolejny rok.
    Z tego co zrozumiałem chodzi o audyty wewnętrzne w kwestii pozwoleń – w ich trakcie jest sprawdzane ich czy osoby posiadające broń nadal należą do klubów/stowarzyszeń (aktualne zaświadczenie z klubu) a sportowcy aktualną licencję (tempo w PZSS).
    Było bardzo miło, konkretnie i życzliwie. Pracownicy WPA też są w „łańcuszku pokarmowym” swojej firmy. Dla audytora jest czarne/białe – dla niego potwierdzeniem przynależności czy posiadania licencji jest papier – aktualny lub nie.
    Rozwiązaniem tego problemu byłby dostęp dla Policji do bazy PZSS i skończyłaby się ta cała kwitologia.

Dodaj komentarz