Zbiórki podpisów pod projektami ustaw

W środowisku strzeleckim rozeszła się informacja o zbiórkach podpisów na inicjatywy ustawodawcze mające poprawić sytuację prawną praworządnych ludzi w Polsce.

Czytaj dalej, jeśli lubisz się podpisywać, a i działać by Ci się chciało!

Pierwszy projekt, bardzo istotny z punktu widzenia każdego praworządnego człowieka, to projekt o zmianie zasady obrony koniecznej.
Już dziś sądy gromadnie i stadnie stają po stronie praworządnego człowieka, który uszkodził napastnika w obronie siebie lub swoich bliskich. Niestety, bywa że są to dopiero sądy apelacyjne. Wynika z tego konieczność przeżycia kilku lat z łatką mordercy lub bandyty, często przebywając kilka miesięcy w areszcie. Takie działanie rozbija rodziny, niszczy życiorysy i psychikę zwykłych, praworządnych ludzi, których jedynym przewinieniem jest wynikająca z praw naturalnych, nie podlegająca etycznej krytyce, obrona dóbr najważniejszych.

Zmiana KK wprowadziłaby szerzej opisany katalog sytuacji, w których broniący się człowiek nie może podlegać karze. Zmniejszyłoby to stres u broniących się osób, zachęciłoby innych do stawiania oporu tym kilku procentom socjopatów w społeczeństwie. Celem nowelizacji jest też zmiana świadomości ogółu obywateli. Zazwyczaj do mediów trafia tylko informacja o aresztowaniu broniącego się człowieka, a późniejsze wiadomości o uniewinnieniu są zdecydowanie rzadsze. Pogłębia to przeświadczenie o wspieraniu przez wymiar sprawiedliwości bandytów, zamiast ludzi praworządnych.

Ogólnie, poczytajcie uzasadnienie projektu, autor na pewno wie o tym więcej. Ja osobiście uważam, że napastnik dokonujący bezprawnego ataku powinien w trakcie ataku tracić wszystkie prawa człowieka. Na tę krótką chwilę powinien być przypisany do kategorii wściekłych zwierząt ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami — np etycznym przyzwoleniem na dowolne potraktowanie atakującego.
Zapewne zapisanie tego verbatim jest sprzeczne z Konstytucją, ale ciężko mi z sobie wykrzesać poczucie winy, gdy celowo działający napastnik łamie normy zachowań uznawane przez większość z nas za elementarz.

No, ale nie jestem prawnikiem. Tutaj jest notka Turczyna na temat projektu.

Drugi projekt to zmiana UoBiA, która likwiduje uznaniowość organizacji społecznych (takich jak PZSS), które z powodu zapisanych w ustawie przywilejów stały się de facto najsensowniejszą drogą do wyrabiania pozwolenia na broń dla szerokiej rzeszy. Taka „prywatyzacja” wymogów prawnych, którą ciężko uzasadnić obiektywnymi potrzebami społecznymi spotyka się od jakiegoś czasu z krytyką środowiska. Narzucone opłaty i obowiązki — członkostwo w klubie sportowym, udział w zawodach — które nie są potrzebne w świetle pozostałych wymogów ustawowych (badania, niekaralność, dorosłość, itp) nie powinny mieć miejsca w cywilizowanym kraju (nie poznałem jeszcze takiego, ale trzeba mieć jakiś wzór, choćby teoretyczny).

Zapewne autorów nowelizacji boli też uznaniowość niektórych stowarzyszeń kolekcjonerskich w przyjmowaniu kolejnych członków. Zwłaszcza tych stowarzyszeń, które każą sobie płacić kilkaset złotych wpisowego, czy mieć dwóch członków wprowadzających, czyli osób, które „poręczą” za nowego.

W Braterstwie mamy trochę inną politykę zmian. Jesteśmy za mali na zmianę ustawy i potyczki na ringu sejmowych korytarzy. Na szczęście da się inaczej. Ogólnopolski ruch prostujący ścieżki dla kolejnych kandydatów, oparty na życzliwości ludzkiej działający w duchu Open Source — a taki jest ideał do którego próbujemy dążyć — może sobie poradzić z każdym wymogiem ustawowym. Niestety, większość ludzi nie widzi tego w ten sposób i dlatego nowelizacja ustawy może bardzo pomóc.

Tutaj na stronie Turczyna jest post nt zbierania podpisów. Jeśli chcesz się zaangażować (warto się w życiu w coś angażować) to pomyśl nad pomocą z podpisami.

3 myśli nt. „Zbiórki podpisów pod projektami ustaw

  1. AvatarMikołaj Bułat

    Witam… Czytając projekt ustawy natrafiłem na jeden poważny problem… nagle nie wiedzieć czemu projektujący zmienił nomenklaturę dotyczącą określenia pojęcia „broń na okaziciela”, na „broń obiektowa”. Przy całej sympatii i chęci dokonania proponowanych zmian, muszę zwrócić uwagę iż spowoduję ta konkretna zmiana bardzo poważny problem dotyczący różnego rodzaju instytucji i firm prywatnych zajmujących się na przykład ochroną osób… w dotychczasowych przepisach takie pojęcie jak „broń obiektowa” formalnie nie istniało, funkcjonowało ono w środowisku wśród z reguły tych mniej zorientowanych jako potoczne określenie broni którą posługiwały się agencje ochrony. Jednak broń ta jest ustawowo określona jako „BROŃ NA OKAZICIELA” i nazwa ta (semantyka użytego słowa) ma określone i bardzo istotne znaczenie…. zmierzając do meritum jeżeli projektodawca nie zmieni na powrót określenia z „broni obiektowej” na broń na okaziciela to po wprowadzeniu przepisów nagle się okaże że nikt nie będzie mógł realizować konwojów, zajmować się ochroną osób, i poruszać się z „bronią obiektową” poza terenem obiektu…. tym samym chcąc zmian na lepsze można spowodować kolejny absurd którego wyprostowanie zajmie Bóg wie ile czasu. proponowałbym przy projektowaniu podobny zmian głębiej przemyśleć konstrukcję przepisów obecnych i proponowanych, żeby nie strzelić sobie w przysłowiowe kolano. Na zakończenie dodam że nie od dzisiaj prowadzę również aktywną działalność na rzecz zmian w systemie również z punktu widzenia pracownika ochrony i przedsiębiorcy w tej branży. Sądzę że dla osób zorientowanych w przepisach, to na co zwróciłem uwagę będzie jasne i nie wymaga dodatkowego komentarza. Mikołaj Bułat.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *