Dostałem maila od Przedstawiciela
Stowarzyszenia Strzeleckiego GARMIN z poradnikiem na temat otwierania strzelnic. Jak się okazuje, jest to prosta procedura, sprowadzająca się w sumie do dzierżawy terenu i wysłania wniosku, na który administracja niespecjalnie może odpowiedzieć negatywnie.
Kopię poradnika
wrzuciłem na serwer Braterstwa. Polecam się zapoznać, poczytać, pogłębić wiedzę. Poradnik jest darmowy i taki ma pozostać.
Strzelnic nigdy dosyć, a ich otwieranie nie tylko pomaga społeczności, ale także może stanowić źródło przychodu. Tworząc infrastrukturę wygrywamy wszyscy.
Duży plus dla Stowarzyszenia GARMIN. Jeśli ktoś jest z ich okolicy (powiat drawski), skontaktujcie się i pomyślcie o dołączeniu. Niewielka składka roczna (50 zł), prospołeczne podejście i dzielenie się wiedzą -- warto promować taką postawę. Należąc do lokalnego stowarzyszenia łatwiej o wspólne aktywności, czy regularne strzelania.
Przypominam, że można należeć do dowolnej ilości stowarzyszeń -- nie musisz porzucać Braterstwa (ale możesz, jeśli GARMIN spełni Twoje wymagania).
gusto44
31.05.2025 11:20:04
A wiec prawdziwe pytanie jest takie, czy istnieje technologia (tania, droga, pasywna, aktywna), ktora jest w stanie tak wygluszyc halas, zeby ludzie nie przychodzili z widlami. Pytaniem nie jest, czy strzelnica jest postawiona zgodnie z prawem czy nie, jak wynika z powyzszych postow.
hastati
31.05.2025 11:27:11
Takie de lege ferenda, nawet z dość restrykcyjnymi warunkami, ale niepodważalnymi (krowom spadnie mleczność i będą się płoszyć zające - sic!, autentyczny cytat z "protestu zaniepokojonych mieszkańcow"), ma mój głos poparcia.
IMHO do zrobienia bez ruszania ustawy, na poziomie rozporzadzenia
Deamiens
31.05.2025 11:32:16
@hastati: trudno się nie zgodzić. Przepisy w tej kwestii powinny być jednoznaczne i jednoznacznie interpretowanie/stosowanie. Obecnie przepis swoją drogą, interpretacja i stosowanie swoją.
murat
31.05.2025 12:24:36
Ja Ciebie nie zjechałem.
@hastati
Też tak uważam. Tylko boję się, że jak się wezmą za regulacje to dostaniemy te "jasne wymogi" podobne do wymogów stawianych strzelnicom garnizonowym. Albo i cięższe.
hastati
31.05.2025 16:26:22
W tej chwili, nie wiedzieć czemu regulamin zatwierdza wójt a praktyka poparta orzeczeniami sądów rozszerza władzę wójta do "zatwierdzania" strzelnicy, a nie tylko jej regulaminu, jak jasno w ustawie napisano.
Brak jest definicji strzelnicy, dlatego lata sobie po systemie prawnym wzmianka z prawa budowlanego dotyczącą barakowozów z puszkami do strącania. Normy hałasu? A te wały to za nisko, żeby było bezpiecznie.
Niechajby było, że wal ma mieć min. N m, odporność na przebicie X jednostek w skali S, kolor Q w systemie RAL, etc. Ale jeżeli strzelnica spełnia warunki, to spełnia, jest dokument, jest poświadczenie, bye.
CouchCommando
31.05.2025 16:34:08
jbhn
31.05.2025 18:54:15
PS. Maskowanie w PDFach przez nałożenie białego prostokąta nie działa. Twoje dane tam nadal są - jeśli ktoś, jak ja, robi sobie kopiuj-wklej tekstu i wrzuca go w coś, z czego się łatwiej czyta, to te dane też się kopiują "spod" tych masek.
Deamiens
31.05.2025 19:47:25
Tu nie powinno mieć znaczenia zdanie moje, Twoje, wójta czy innego urzędnika - powinny mieć znaczenie źródła prawa, i albo wymagania są spełnione albo nie. Na chwilę obecną chyba jedyną pseudo definicję strzelnicy znajdziemy w rozporządzeniu MSWiA z dnia 15 marca 2000 (Dz.U. z 2000 r. Nr 18, poz. 234) "strzelnica – obiekt przeznaczony do prowadzenia strzelań szkoleniowych, sportowych i rekreacyjnych oraz treningów strzeleckich" a jedynie nawiązanie do tego, że ma być zbudowana jest w UoBiA. Mamy masę strzelnic gdzieś w polach i lasach działających na podstawie tylko wydanej decyzji zatwierdzającej regulamin, masę odmów zatwierdzenia regulaminu bo strzelnica nie została zbudowana i masę cyrków dotyczących już działających strzelnic. Gdzie tu prawo do którego wszyscy się stosować powinni?
A co do "PS" to właściwie mam to w dupie, a i dane tylko moje, czyichś nie upubliczniłem.
CouchCommando
31.05.2025 19:47:28
Wneku85
31.05.2025 21:29:09
Pasje i hobby możesz zmienić, a urzędnicy zostają ci sami.
jbhn
31.05.2025 23:02:48
Swego czasu w pracy zajmowałem się tzw. jednorazowymi zezwoleniami na sprzedaż alkoholu na rożnych imprezach "regionalnych". Tutaj też rzeczywistość była zupełnie inna w każdej gminie – w jednych dostawało się decyzję niemal od ręki na wniosek spełniający wymagania formalne (przepis nie wymaga nic więcej), ale większość tworzyło jakąś paranoję ze zbieraniem dowodów, wizjami lokalnymi itp. I mam wrażenie, że sytuacja ma podobne podłoże – samorządowi urzędnicy nie znają przepisów, więc wynajdują najbardziej bezpieczną argumentację wymagania maksimum dokumentów, zeby w razie czego nie można było im zarzucić, że czegoś niedopełnili. Niestety w mętnym prawie oni też się boją i postępują asekuracyjnie.
Katana
31.05.2025 23:11:27