Braterstwo.eu

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie

Hej! Jesteś niezalogowany/a. Zaloguj się.


TForum >> Ogłoszenia >> Jak wygląda egzamin na patent strzelecki?

Wpis 'Jak wygląda egzamin na patent strzelecki?'
Avatar
21.03.2016 21:29
Dziś gościnny wpis użytkownika Paweł (dulare) z naszego małego forum. Paweł opisuje w nim dosyć szczegółowo przebieg egzaminu na patent strzelecki w klubie Arsenał w Krakowie. Egzamin jest bardzo podobny w wielu klubach, ja miałem taki sam.
Kursywą dopisałem parę uwag.


Polecam przygotowany przez Braterstwo darmowy kurs na teoretyczną część patentu strzeleckiego PZSS z lekcjami, ponad 300 pytaniami, automatycznymi testami i fiszkami. Więcej informacji w tym wpisie, lub od razu na stronie PatentStrzelecki.eu


Jeśli jesteście zainteresowani jak wygląda egzamin w Krakowie to poniżej krótka relacja:

1) Od kilku miesięcy jestem członkiem klubu strzeleckiego Arsenał w Krakowie. Do egzaminu przystępowało około 30 osób z naszego klubu, około 20-30 osób z Bractwa Kurkowego i kolejne 20-30 osób z innych klubów. W sumie ponad 80 osób.

2) W naszym klubie do egzaminu przygotowuje się z trenerem podczas treningów które można sobie samemu ustalić. Nic nie jest narzucane, można w ogóle nie trenować jak ktoś się czuje mocny, ale wtedy warto umówić się z trenerem żeby zobaczył jacy jesteśmy mocni jeszcze przed egzaminem. 



3) Egzamin zaczynał się o 12:00 od papierologii – złożenie podania i zaświadczeń z klubu, opłata egzaminacyjna, opłata za amunicję (400 za egzamin, 60 za plastikową wersję patentu jeśli ktoś chciał, 30 za amunicję, 150 badanie lekarskie jeśli ktoś nie miał). Po złożeniu papierów otrzymywało się metryczki do strzelań na wybrane rodzaje broni (pistolet, karabin, strzelba)

4) Przed sprawdzianem strzeleckim należało przejść egzamin teoretyczny. Pisaliśmy w grupach po 24 osoby (pojemność sali). 10 pytań, na pierwsze cztery (przepisy UoBiA) trzeba było odpowiedzieć bezbłędnie, w kolejnych sześciu (przepisy sportowe, regulaminy) można było popełnić jeden błąd. Sprawdzenie karty odpowiedzi było na miejscu, wstawiana była odpowiednia adnotacja na metryczkach strzelań i można było iść na strzelanie.

5) Strzelanie z pistoletu 25m – na stanowiskach strzeleckich były wyłącznie Margoliny. Należało uzyskać skupienie 4 z 5 strzałów w granicach okręgu o średnicy 15 cm – nie ważne w którym miejscu na tarczy. Była zwracana baczna uwaga na zasady bezpieczeństwa (o czym za chwilę). Nie wolno było podejść do stanowiska przed podaniem komendy „na stanowiska, czas przygotowawczy 1 minuta”. Następnie „Do serii ocenianej 5 nabojami – Ładuj” – załadowanie magazynka. Można było wpiąć magazynek do broni i przeładować ale wtedy już bezwzględnie nie wolno wypuścić broni z ręki i cały czas celować w kierunku kulochwytu. Ja preferuję załadować magazynek i położyć na półkę czekając na komendę start. Na komendę „Seria oceniana, Czas 5 minut – Start” włożyłem magazynek, przeładowałem i oddałem 5 strzałów.
W Krakowie można strzelać zarówno z pozycji sportowej (z jednej ręki) jak i z pozycji „bojowej” oburącz. Niezależnie od tego że strzela się z Margolina. Po zakończeniu strzelania – wyciągnięcie magazynka, sprawdzenie komory. Dopiero wtedy można odłożyć broń na półkę, ważne żeby lufą w stronę kulochwytu. Po 5 minutach od „start” pada komenda „Stop, rozładuj, przygotować broń do przejrzenia”. Należy wtedy trzymając lufę w stronę kulochwytu pokazać sędziemu pustą komorę nabojową. Magazynek ma leżeć na półce (nie w broni). Na pistolecie poległo kilka osób z tych które widziałem – parę z nich nie miało w tarczy odpowiednio dużo przestrzelin (jedna osoba nie miała w ogóle), jedna osoba została zdyskwalifikowana w trakcie strzelań, ponieważ podczas zacięcia i manipulacji z bronią po zacięciu odłożyła załadowaną broń na półkę.
W momencie zacięcia można podnieść rękę, sędzia podchodzi i pomaga, nikt nie robi z tego problemu. Ważne jest żeby celować w stronę kulochwytu (zawsze) oraz nie trzymać palca na spuście. Sędziowie sprawdzają wyniki zaraz po zakończeniu strzelań, informują kto zdał.

6) Strzelanie z karabinu 50m – strzelanie z pozycji leżącej, karabin podparty na łokciach strzelca, żadnych dodatkowych podpórek, 5 strzałów z czego 4 mają się znaleźć w okręgu o promieniu 5 cm. Nie jest ważne gdzie na tarczy, ważne jest skupienie przestrzelin. Tutaj komendy są odrobinę inne – nie ma podziału na Ładuj i później Start. Zaczyna się standardowo – „Czas przygotowawczy” – jest możliwość wygodnego ułożenia się na macie, złożenia się z broni, nie można strzelać na sucho (karabiny bocznego zapłonu). „Seria oceniana 5 strzałów, 5 minut – Start” – Ładuje się po jednym naboju i strzela (mimo że karabiny z których strzelaliśmy miały magazynki, należało wkładać po prostu po jednym naboju do komory). „Stop, rozładuj, broń do przejrzenia” – odkładamy karabiny z otwartym zamkiem tak aby był łatwy do przejrzenia dla sędziego. Sędziowie sprawdzają tarcze i informują kto zdał. Mało kto miał problem ze zdaniem (parę osób nie miało przestrzelin w tarczach).
W niektórych klubach podczas strzelanie z karabinu można korzystać z podpórek. Sprawia to, że egzamin jest banalnie prosty

7) Strzelba – strzelanie do rzutków jak w konkurencji Trap ale z jednego stanowiska (środkowego, dokładnie za bunkrem z wyrzutnią), rzutki lecą tylko do przodu, z pięciu trzeba trafić co najmniej trzy, do dyspozycji jest oczywiście pięć nabojów. (W niektórych klubach 10 nabojów, bo każdego rzutka można strzelić z obu luf, jak na zawodach). Oceniane jest też bezpieczne posługiwanie się bronią. Po wejściu na stanowisko strzeleckie i przygotowaniu (można się złożyć z bronią) ładuje się strzelbę i mówi do sędziego „daj” na co on wyrzuca rzutek. Po pięciu strzałach zdający sam wie czy zdał czy nie zdał. Trochę osób miało tutaj problemy.

8) Z tego co wiem, sędzia prowadzący egzamin może dopuścić do powtórki sprawdzianu strzeleckiego w tym samym dniu, na końcu kolejki. Zależy to też od opinii sędziów prowadzących strzelania, jeśli ktoś nie rokuje nadziei to po prostu mówią otwarcie i delikwent nie czeka.

9) Jeśli ktoś z Was będzie zdawał na Pasterniku w Krakowie, warto być 30-45 minut przed terminem egzaminu. Obłożenie jest duże i warto się ustawić w kolejce do papierów albo iść od razu „strzelić ze strzelby” gdyż czasem jest taka możliwość.

10) Z tego co słyszałem od osób które przyjechały tutaj na „powtórkę” tego czego nie zdały gdzie indziej, na Pasterniku jest lepsza atmosfera niż na egzaminach w niektórych małych klubach gdzie zdaje np. 10 osób. Niestety jest też druga strona medalu – ponad 80 zdających osób wymaga naprawdę sporego czasu (i cierpliwości).

11) Jeśli komuś odpowiada metoda uczenia się z fiszek, polecam StudyBlue.com który działa na komputerze i na komórce. Mój zestaw pytań jest dostępny wyszukując "patent strzelecki". Trzeba założyć darmowe konto.

12) A’propos uczenia się z listy pytań które są dostępne w internecie – ważne żeby mieć „świeżą” listę z prawidłowymi odpowiedziami. Ważne też że to nie są wszystkie pytania które mogą się pojawić. Mieliśmy sporo których na tej liście nie ma. Natomiast jeśli zna się w miarę dobrze UoBiA oraz przepisy sportowe to nie ma problemu ze zdaniem. Zazwyczaj odpowiedzi które są błędne są tak wyraźnie błędne że aż rażą.


To tyle od Pawła (dulare). Dzięki, Paweł!


TForum >> Ogłoszenia >> Jak wygląda egzamin na patent strzelecki?

^^